#1858 – historia

Każdy z nas tworzy jakąś historię. Niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie. Godzina za godziną, dzień za dniem, zapisują się karty naszej książki. Przytłaczające dla jednych, a zadowalające dla innych jest to, że do większości z nich nikt nie zajrzy i nie będzie ich czytać. Ale wiele sytuacji będzie wspominanych, zarówno przez nas (autorów), bohaterów, statystów, jak i postronnych obserwatorów. Bowiem obserwowani jesteśmy nieustannie przez wiele par oczu, praktycznie przez cały czas. Wynik tych obserwacji w większości przypadków przepada bezpowrotnie, ale czasem zostanie coś. Ziarno prawdy lub łyżka dziegciu, albo cała beczka żółci.

Czasem jest dobrze lub bardzo dobrze, ale czasem zdarzenia przybierają niezbyt zadowalający obrót. Ba! Nierozłączną częścią życia są problemy, które pojawiają się ciągle. A to jesteśmy głodni, a to sraczka nas goni i nie wiadomo czy zdążymy do ubikacji, a to nie zdamy jakiegoś ważnego egzaminu, albo mamy jakąś stłuczkę lub zepsuje się nasz ulubiony gadżet gadżet. Są też choroby i wypadki oraz krzywdy wyrządzane przez innych ludzi.

Pytanie, co z tym wszystkim zrobić? Ano to co trzeba i to co można. Na spokojnie. Najbardziej pewną rzeczą na świecie jest to, że nic nie jest pewne.

Inni mają gorzej. To jest pewne.

Zawsze na świecie jest ktoś kto ma gorzej od Ciebie i ktoś kto ma lepiej od Ciebi.

Część ludzi cierpi głód, są narażeni na codzienną przemoc, walkę z nieuleczalnymi chorobami, tracą dorobek życia w wyniku katastrof, czy działań innych.

Zatem nie ma się co rozczulać nad sobą, a raczej rozejrzeć i obserwować, jak można pomóc innym, chociaż w małym stopniu. Być może są o krok od załamania nerwowego czy innej osobistej tragedii, która może się potoczyć gorzej niż wydaje się postronnym obserwatorom.

Mamy tendencję do wyolbrzymiania własnych problemów, choć z drugiej strony możemy doprowadzić do bagatelizowania objawów wskazujących na rzeczy istotne i kluczowe. Dla nas, dla innych, dla otoczenia.

Raduje się serce, raduje się dusza, że wszystko się kręci i człowiek jest w czepku urodzony. Grunt to mieć szczęście, a szczęście do kwadratu – umieć je zauważać i dzielić się nim z innymi. A to jest twardy orzech do zgryzienia.

Wibruj pozytywnie, obserwuj niezauważalne i czuj co wszechświat chce ci powiedzieć.

Cuda są wokół nas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *