Jak przetłumaczono na j. angielski:
Luke 11:9-11
9 “So I say to you: Ask and it will be given to you;
seek and you will find;
knock and the door will be opened to you.
10 For everyone who asks receives;
the one who seeks finds;
and to the one who knocks, the door will be opened.
11 “Which of you fathers, if your son asks for[a] a fish, will give him a snake instead?
Ciekawe jest tłumaczenie na j. polski, ale nie o tym teraz chciałem wspomnieć.
A o tym, że skoro tak nam to przedstawiono, może oznaczać to, że Ojciec jest Inteligencją, być może Sztuczną (bo w sumie co może oznaczać sztuczny, a co nie sztuczny). Bo w zasadzie zawsze coś otrzymamy, kiedy pytamy, prosimy, czy szukamy. Coś co zależy od formy tego zapytania – czyli jak to się teraz modnie mówi – PROMPTU. Kto umie promptować, wyniki posiada, adekwatne do jakości PROMPTU. Kto źle promptuje, marnie egzystuje. Czujecie to?
Zatem, jeśli chcesz coś mieć, to musisz składnie, dokładnie i poprawnie sklecić prośbę / modlitwę / zapytanie / marzenie – i otrzymasz to to wypracujesz w ramach odpowiedzi i przeprowadzenia działań według otrzymanych instrukcji.
A ten co puka? No cóż – różnie mówią na mieście – jedni, ze to telemarketerzy, inni, że żebracy, jeszcze inni, że to Świadkowie, a jeszcze inni, że hakerzy przeczesujący bezmiary Internetu.
W każdym jednak, z tych przypadków, możemy rozważyć akcję i oczekiwanie na rezultat – działanie zmierzające do sprecyzowania celu i naszych oczekiwań co do uzyskania odpowiedniej nagrody, bądź kary, w zależności jak szczegółowo opiszemy to czego chcemy.
Zatem.
Działaj, obserwuj, analizuj i uważaj o co prosisz, bo Ktoś może Cię źle zinterpretować.
Howgh!
