Śmierć jednostki to tragedia.
Śmierć milionów to statystyka.
Przysłowie rosyjskie
Jak wytłumaczyć sobie koleje życia. Przypadkowe poczęcie.
Szczęście dotrwania do narodzin.
Walka z przeciwnościami biologicznymi i zagrożeniami życia.
Przeciwstawienie się chęci skrócenia sobie nieprzyjemych chwil z błahych w zasadzie powodów.
Choroby. Wypadki. Trucizny wszelakie. Bezsens Wojny. Przemoc. Działania nadprzyrodzone jak i zwykła głupota.
Dlaczego on? Dlaczego ona?
Dlaczego teraz? Dlaczego tak głupio?
Można było myśleć wcześniej i zrobić więcej dobrego na tym świecie?
Można było się przygotować lepiej?
Można mieć jakąś nadzieję na kolejny sezon życia w innym wymiarze? A może to będzie zupełnie inna para kaloszy?
