Czym jest mitrężenie czasu? Siedzenie i myślenie? Rozważanie możliwości i zawiłości własnej i cudzej egzystencji? Przyczynowość i skutki działań ludzkich pojawiających się w zmieniających okolicznościach?
Przeglądanie tiktoków, insta, czy innych , zdaje się niejednokrotnie, wartościowych i bezwartościowych treści?
Czy siedzenie w pracy, która nie daje ci w tym momencie spelnie ia, ale daje możliwość całkiem przyzwoitej egzystencji?
Czy drzemka regenerująca to zło? Czy bieganie po lesie miast ogarnianie obejścia, to dobro i spelnienie marzeń stwórcy?
Co jest dobre, co złe, a co nieszkodliwe?
Czy jedzenie fastfódów, jest lepsze od picia piwa? Czy można je zrównać i komu te rzeczy tak naprawdę przynoszą szkodę?
Mnożyć podobne tezy i pytania można w nieskonczoność i zdaje się, że również i to nie ma większego sensu, bo czym i nym jest jak zajmowaniem umysłu przetwarzaniem wczesniej poznanych treści?
Czy tworzenie sztucznej inteligencji jest przejawem pychy ludzkiej, czy wręcz przeciwnie, pokazania jak wielka drzemie w nas moc rozwoju i kolektywnej mądrości? Bo to wiedza zbierana od pokolenń, rozwijana przez jednostki, ktore same z siebie nie potrafilyby stworzyć tego wszystkiego. Kap, kap, kap – pomalu kropla po kropli napelnia się czara wszechobecnego rozumu i oderwanej samodzielnej egzystencji, która powiedzie nas do miejsca, o którym jeszcze niewiele wiemy. Czy będzie to niebo, piekło, czy jedynie gruzy ludzkości? Tego się dowiemy, albo nie dowiemy w przyszłości.
