Życie jest proste. Zaczyna się od spotkania dwóch komórek, paru podziałów, mnożenia, rośnięcia, zanikania, bólu, łez. Czy to już? A może to jeszcze nie to? Kiedy jest początek, kiedy koniec i kto jest odpryskiem rzeczywistości?
Jak powinna wyglądać prawidłowa kolej rzeczy? Kto komu powinien się podporządkować i na jakich zasadach?
Kto ma rację. Kto jej nie ma? I komu należy się szacunek, a komu nie?
Czy ktoś kto myśli inaczej niż ty, czy ja, nie ma racji? A może to on ma rację?
A może rację mamy wszyscy?
A to tak można?
Można uznać, że ktoś coś może, choć to nie jest w 100% z nami zgodne?
Niestety życie jest okrutne. Jedni są posiłkiem, inni konsumentami. Są też tacy, którzy muszą sprzątać odchody.
Jedni strzelają, inni są trafiani pociskami, a przecież wiadomo, że pan Buk kule nosi.
Gdy cofniemy się odpowiednio na osi czasu i spojrzymy z konkretnej perspektywy, poprzez starannie wybrany filtr, to zawsze wskażemy odpowiednich winnych.
A z winnymi, to już sami wiecie, co się robi…
