#1921 – ona temu winna …

Życie jest proste. Zaczyna się od spotkania dwóch komórek, paru podziałów, mnożenia, rośnięcia, zanikania, bólu, łez. Czy to już? A może to jeszcze nie to? Kiedy jest początek, kiedy koniec i kto jest odpryskiem rzeczywistości?

Jak powinna wyglądać prawidłowa kolej rzeczy? Kto komu powinien się podporządkować i na jakich zasadach?

Kto ma rację. Kto jej nie ma? I komu należy się szacunek, a komu nie?

Czy ktoś kto myśli inaczej niż ty, czy ja, nie ma racji? A może to on ma rację?

A może rację mamy wszyscy?

A to tak można?

Można uznać, że ktoś coś może, choć to nie jest w 100% z nami zgodne?

Niestety życie jest okrutne. Jedni są posiłkiem, inni konsumentami. Są też tacy, którzy muszą sprzątać odchody.

Jedni strzelają, inni są trafiani pociskami, a przecież wiadomo, że pan Buk kule nosi.

Gdy cofniemy się odpowiednio na osi czasu i spojrzymy z konkretnej perspektywy, poprzez starannie wybrany filtr, to zawsze wskażemy odpowiednich winnych.

A z winnymi, to już sami wiecie, co się robi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *