#1922 – ciągle szukam

Ciągle szukam czegoś.

A to kluczy, a to telefonu, a to wczorajszego dnia.

Czasem szukam też sensu i ważkości swych działań i zaniechań.

No bo nie tylko ważne to co się robi, ale też to czego się nie robi, by spełnić oczekiwania i wymagania stawiane przez świat zewnętrzny, jak i te wewnętrzne. Niby osobiste.

Czasem chciałoby się coś powiedzieć lub co gorsza, zrobić coś głupiego i niedojrzałego, albo wręcz przeciwnie – wzniosłego i bohaterskiego, by stanąć na wysokości zadania i osiągnąć CoŚ. Przez wielkie C i Ś.

Tylko nie zawsze się chce. Nie zawsze jest odwaga. Nie zawsze jest energia dostępna do realizacji tych, często ograniczonych czasowo, działań.

Czasem żal. Czasem, z perspektywy, cieszyć się można, że jednak się tak potoczyło. Czasem po prostu nie wiadomo co by było, gdyby….

Czasem warto płynąć pod prąd, iść pod wiatr, nie uginać się pod naporem wrogich jednostek.

A czasem, nie warto się kopać z koniem, bo bilans wyjdzie na zero, albo, co gorsza, ujemny.

A czasu coraz mniej.

Tik – Tak. Z każdą chwilą ubywa nam czegoś, a my nawet nie zdajemy sobie sprawy, że to jest takie ważne, co jest tu i teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *