#1930 – mleko się wylało

Kiedyś to było.

Gówno prawda.

I kiedyś i teraz było tak samo fajnie / słabo * (* – niepotrzebne skreślić). Wszystko jednak zależy od pukntu siedzenia, oczekiwań, marzeń i chęci ich spełnienia.

To co dla jednego jest szczytem marzeń dla kogoś innego jest gówno warte. Hype, pragnienie bycia w centrum a na uboczu, posiadanie władzy i spokoju, bycia bogatym, wolnym, leniwym i zapracowanym. Są tak samo możliwe jak radość ze świeżego poranka o zachodzie słońca w Afryce równikowej.

Jesteś tu gdzie jesteś i możesz się do tego odnieść tak jak możesz, tym co masz. Mantra mantr. Guru by się nie zmedytował bardziej nad tym niż to konieczne. Ty i ty (Sic) jesteście we dwóch odpowiedzialni za Twoje życie. Ten co mu się chce i ten co mu się nie chce (no bo to nie ma sensu). Wiadomo, nie ma sensu się z koniem kopać, ale to nie znaczy, że nie można go ujarzmić, udomowić i wykorzystać do własnych celów. Zatem nie kozakuj i nie koniokuj, gdyż pewnie od wielu lat jużeś udomowion i powinieneś docenić swój kierat i chomonto nałożone przez wymogi ogólnospołeczne, zalecone przez rady starszych. Cierp ciało czy chcesz czy nie chcesz. Nie ma to znaczenia, bo cel ma zostać osiągnięty, ciężką pracą chłopów, których jesteś godnym przedstawicielem.

Dobrze, że nagroda czeka. Gdzieś tam, ale coraz bliżej, każdego dnia o krok bliżej.

I pamiętaj co powiedział Konfucjusz:

Jeśli czegoś bardzo chcesz, poczekaj. Przyjdzie taki dzień, gdy okaże się, że już Ci to niepotrzebne. Wystarczy cierpliwie poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *