Prowokacja to dobra metoda na przeprowadzanie chytrych planów. Wystawiasz wabia i czekasz ma rozwój wydarzeń.
Nie działa? Używasz zanęty i cierpliwości. Modyfikujesz swój plan i czekasz.
Zmieniasz, tuningujesz, obmyślasz ulepszenia. Tu dodasz wanilii, tam uszczypliwy komentarz, a to puścisz drona, a to bąka, niechcący.
Blefujesz i mataczysz i wielu się na to złapie. Przeinaczasz fakty, trolujesz i używasz nieetycznych metod. Takie życie ……. . (Wpisz kogo uważasz za stosowne, bo wiele da się tu odnotować)
—-
Pamiętaj, nie daj się sprowokować, bo lew nie martwi się myszami. Chyba, że chce się z nimi pobawić, ale wtedy staje się kotkiem, którego mogą zjeść ogary.
Łatwo wpaść w pułapkę, trudniej z niej wyjść, a tym bardziej, bez szwanku.
