#1971 – rozmaitości

Czy można mieć jeden cel w życiu?

Czy może raczej poruszamy się w kierunku wypadkowej osiągania różnych celów z przypisanymi im wagami, priorytetami oraz przydzielonym budżetem energetyczno – mobilizującym?

Chyba to stwierdzenie może mieć trochę sensu, jeśli dodamy do tego tarcie związane ze starzeniem się i wypalaniem oraz spadek dostępnej energii, którą możemy dostarczać do naszego organizmu.

Fajnie sobie marzyć o emeryturze, o tym jakie niestworzone rzeczy będziemy wtedy robić i jakie barwne, niczym rajski ptak, przygody będą nas spotykać na każdym kroku…..

Jesteś tu i teraz. I właśnie masz niebywałą szansę i możliwość przeżywać taką przygodę, bez czekania na odpowiedni splot wydarzeń.

Masz to co masz, może czegoś ci jeszcze brakuje, ale skąd wiesz, że tak wspaniałe możliwości będą dostępne za XYZ dni, tygodni, miesięcy czy lat? Można czekać, planować, snuć domysły i scenariusz, ale można też, przynajmniej w pewnych sprawach, wziąć ster w swoje ręce i odkręcić odrobinę manetkę gazu…

Wszystko się niezmiennie zmienia. Jedne rzeczy powoli, inne z szybkością nie pozwalającą ogarnąć przyczyn i skutków tych zmian. Gdzie będziemy za 5 lat? Wiesz? Bo ja trochę wiem. Ale trochę bardziej nie wiem, zależy którą płaszczyznę życia rozważamy…. O ile będziemy na tym świecie za 5 lat, bo życie nie jest przewidywalne w żadnym momencie nie można być pewnym jutra, jednocześnie żyjąc tak jaby się było nieśmiertelnym.

Dzisiaj wychodząc rano z psem widziałem młodego gościa, zwracającego na ulicę resztki swojego jestestwa oraz niestrawione produkty świetnej zabawy.

Uderz w stół a nożyce się odezwą. Bywało się w takim miejscu i stanie i nie sposób sobie wyobrazić nawet jakby można było się w takiej sytuacji ponownie znaleźć. Ale od tego dzieli jedynie brak uwagi i zatrucie organizmu narkotykiem sprzedawnym w promieniu kilkuset, metrów, no może kilku kilometrów i brak uwagi na to kiedy przekracza się niewidzialną granicę.

Jednych to bawi, innych to złości, jeszcze innych przeraża, ale najgorsze jest to, że nie chodzi o zakazy i nakazy, ale o chciwość i brak świadomości każdego z nas osobno i jako małej części całości społeczeństwa. Kłamliwa Obietnica Świetnej Zabawy i Bycia Przez Chwilę Kimś – jest kusząca i pozwala uciec w niebyt, a proces odtruwania organizmu jest podobny do zmartwychwstania i budzenia się do nowego życia, które ponownie umożliwi dziś, za tydzień, przy okazji, wprowadzić się w stan dobrej zabawy, otępienia i nierzeczywistości. A później z kolegami można prowadzić detektywistyczne dociekania, kto co zrobił na mieście, gdzie spał i co zgubił.

Gdyby to wszystko było takie proste i wiadome, bez konieczności weryfikacji dobrych rad na własnej skórze, życie byłoby prostsze – nie trzebaby wymyślać tego wszystkiego od nowa w każdej głowie.

Jesteśmy od pierwszych chwil życia ładowani odpowiednio ukształtowanę papką informacyjną, która plastycznie tworzy struktury i schematy według, których działamy. Im później, tym trudniej je zmieniać i dostosowywać do własnych potrzeb. Im wcześniej to zrozumiesz, tym jest łatwiej działać i zmieniać podejście do niektórych spraw, nie do wszystkich, bo im bardziej fundamentalne zasady tobą kierują, tym trudniej na nie wpłynąć.

Przyzwyczajenia i nawyki to broń obosieczna, przekonania i zasady to napęd i hamulec, a religia i zasady moralne to droga z głębokimi koleinami, którą będziesz podążać i będzie ci się wydawać, że jest to jedyny słuszny i prawilny sposób na dotarcie do kresu doczesnego życia.

Przecież wszyscy wiemy, że tych dróg jest wiele, ale dziwnym trafem, ta do której otocznie przekonuje, jest najlepsza?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *