Małe kroki, powolny progres, niezauważalna zmiana, to jest klucz do sukcesu.
Powtarzanie „dam radę” i tłumaczenie sobie i innym tego samego po tysiąckroć – to jest klucz do sukcesu. W końcu sam w to uwierzysz i przekonasz pierwszych niedowiarków. Fakty, liczby, wykresy – nieważne. Logika, niekonieczna do przekonania co po niektórych niedowiarków. A później to już poleci, choćby i lwy miały ich pożreć żywcem.
Bo wiara jest najważniejsza, nieważne, że to w co wierzymy, może być bujdą na kółkach i resorach. Z wiarą się nie dyskutuje, bo może się to skończyć spaleniem na stosie i umieraniem wśród wesoło skaczących płomieni.
Zatem nie rozważaj zbyt wiele, bo za rozważanie kilogramów na małe torebeczki, również raczej nic miłego cię nie spotka, tylko weź się za to, za co zawsze chciałeś się wziąć. Czas uleci szybciej niż ci się zdaje i zostaniesz zgorzkniałym dziadem, żałującym swych niespełnionych marzeń.
Co ma być to będzie, przecież nikt nie gwarantuje, że to o czym marzysz to jest coś dobrego, ale jak tego nie spróbujesz, to nie będziesz wiedział kto ma rację.
Chyba, że wiesz, że to się ma źle skończyć – wtedy nie marz o tym i nie wracaj już do tego rozdziału, bo jak sam widzisz, to bez sensu.
Wiek to tylko liczba, ale – starość odbiera siły, rozum i wolę. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, pomimo zdrowego trybu życia.
Nie rozprawiaj się z przeszłością, weź wiatr w żagle i rusz z teraźniejszością na eksplorację najbliższego otoczenia, jednocześnie rozmawiając sam ze sobą i zachęcając się do przedniej zabawy!
Bailando, bailando!!!! Tańczymy labado!
