W zasadzie można się kłócić o wszystko i mieć żal do świata o każdy irytujący szczegół. Można i nawet niektórzy dążą by wykorzystać taką sposobność by odsuwać nieuchronności życia o mikrosekundy zamiast skupić się na rozwiązaniach dotyczących niewygodnych zdarzeń.
Analiza do analizy – „Kto był temu winny?” i „Jak do tego doszło? Nie wiem”. I nie dość, że nie posuwamy się do przodu, to jeszcze, poza oskarżaniem, brak konstruktywnego planu do uniknięcia podobnych wpadek w przyszłości…
Bo to oni, to nie nasza wina, wysłaliśmy przecież e-maila lub (i, albo): bo nie zrozumieliśmy dokładnej definicji schematu możliwego rozwoju sytuacji na podstawie zamieszczonych przez Państwa informacji.
Zatem trzeba uzbroić się mindfulnes, olewatyzm i wywaloność jajowatą. Nabrać wody w usta i przeczekać pierwszą falę. Wtedy gdy odchodzi z powrotem do morza, można przystąpić powoli do tłumaczenia i wyjaśniania, co jest oczywiście bezcelowe, ale wymagane, jesli mówimy o poprawnych stosunkach międzyludzkich.
A później fala wraca i od nowa Polska Ludowa. CND.
CND – CO NALEŻAŁO UDOWODNIĆ, CIĄG NASTĄPI DALSZY, CAŁA NASZA DRUŻYNA, CIĄGLE NIENAŻARTA DAŁNUTA, CYCKI! NIE! DUŻE! CAŁOPALNY NAWRACAJĄCY DUPOBÓL, CZY NASTĄPI DOPEŁNIENIE ….
