#426 – Rozumienie

Zawsze jest warto zrozumieć coś przed zrobieniem tego. wtedy masz większą motywację, chęć do działania i możliwości. Ale czasem najpierw musisz coś robić wiele razy zanim zrozumiesz tego sens. Albo nawet, gdy coś ci ktoś tłumaczy – nie dotrze do ciebie głębszy sens tych słów. Bez praktyki nie ma teorii, bez teorii praktyka może być … Czytaj dalej „#426 – Rozumienie”

Zawsze jest warto zrozumieć coś przed zrobieniem tego. wtedy masz większą motywację, chęć do działania i możliwości. Ale czasem najpierw musisz coś robić wiele razy zanim zrozumiesz tego sens. Albo nawet, gdy coś ci ktoś tłumaczy – nie dotrze do ciebie głębszy sens tych słów. Bez praktyki nie ma teorii, bez teorii praktyka może być trudniejsza do wykonania. Jeśli coś robisz praktycznie, staraj się to opisać teoretycznie, może pomożesz sobie, może pomożesz innym. Opracowanie teorii do praktyki, pozwala zrozumieć lepiej mechanizmy, odnaleźć analogie i usprawnić praktykę, tak by wszystkim mogło być lepiej (przynajmniej teoretycznie).

#425 – karuzela

Lubiłeś karuzele w dzieciństwie? Fajnie było czasem. Prędkość, ruch okrężny, siła odśrodkowa….. Tylko problem wtedy, kiedy już masz dość i chcesz wyjść. Nie możesz. Musisz czekać na koniec rundy. Spiąć się w sobie i czekać do tej chwili. Zatem wniosek jest prosty – lepiej wiedzieć zawczasu w co się pakujesz i nie tryskać hura optymizmem … Czytaj dalej „#425 – karuzela”

Lubiłeś karuzele w dzieciństwie? Fajnie było czasem. Prędkość, ruch okrężny, siła odśrodkowa….. Tylko problem wtedy, kiedy już masz dość i chcesz wyjść. Nie możesz. Musisz czekać na koniec rundy. Spiąć się w sobie i czekać do tej chwili. Zatem wniosek jest prosty – lepiej wiedzieć zawczasu w co się pakujesz i nie tryskać hura optymizmem bez wstępnej weryfikacji wymagań. Łatwo, patrząc z boku na uśmiechnięte i zadowolone twarze, odnieść wrażenie, że wszystko jest łatwe i przyjemne. Chcesz od razu być na miejscu tych, którzy tę radość odczuwają, nie wiedząc jak się do tego przygotowali, przez co przeszli i co odżałowali żeby teraz czerpać z tego przyjemność.

#424 – potknięcie

Wiesz co masz zrobić jak się potkniesz? Ja już wiem, bieganie mnie tego nauczyło. Odpowiedź jest prosta. Musisz obniżyć środek ciężkości i szybciej przebierać nogami. Jeśli tak zrobisz, w wielu przypadkach dasz radę się wykaraskać. Później musisz zwolnić, uspokoić odddech i doprowadzić swój umysł do spokoju. Jeśli ten zabieg nie pomoże i jednak się wywrócisz, … Czytaj dalej „#424 – potknięcie”

Wiesz co masz zrobić jak się potkniesz?

Ja już wiem, bieganie mnie tego nauczyło. Odpowiedź jest prosta. Musisz obniżyć środek ciężkości i szybciej przebierać nogami. Jeśli tak zrobisz, w wielu przypadkach dasz radę się wykaraskać. Później musisz zwolnić, uspokoić odddech i doprowadzić swój umysł do spokoju.

Jeśli ten zabieg nie pomoże i jednak się wywrócisz, to  pamiętaj, kiedy upadasz, by chronić to co najbardziej delikatne i najważniejsze. Nadgarstek w kontakcie z podłożem może się złamać, natomiast głowa uderzona o ziemię, na pewno ci za to nie podziękuje. Śtaraj się nie wytracać prędkości nagle, tylko przełóż ją w inny sposób oddawania energii – mozesz się na przykład przetoczyć, zrobić pad prze bark itp. Pamiętaj, że gdy się nagle zatrzymasz, bezwładność spowoduje że enrgia gdzieś będzie musiała ujść.

Potknięcia się zdarzają. Upadki również. Musisz być świadomy zagrożeń i sposobu aby nimi zarządzić, bo niestety wszystkich nie da się uniknąć.

#423 – w kupie siła

Samotność to taka straszna trwoga……  – tak śpiewał Dżem. Racja. Samotny człowiek nie przeżyje długo w świecie. Sam jak palec. Tylko czasem problem jest taki, że niby żyjemy w kupie, w społeczeństwie, w rodzinie, w pracy, koło siebie, obok siebie, a tak na prawdę jesteśmy samotni. I ta samotność nie polega na braku kontaktu z … Czytaj dalej „#423 – w kupie siła”

Samotność to taka straszna trwoga……  – tak śpiewał Dżem. Racja. Samotny człowiek nie przeżyje długo w świecie. Sam jak palec. Tylko czasem problem jest taki, że niby żyjemy w kupie, w społeczeństwie, w rodzinie, w pracy, koło siebie, obok siebie, a tak na prawdę jesteśmy samotni. I ta samotność nie polega na braku kontaktu z ludźmi, ale na braku zrozumienia przez samego siebie. Czasem może nam się wydawać, że czegoś nam brakuje, czegoś potrzebujemy i oczekujemy tego od innych, ale skoro mamy to w sobie, to po co nam inni ludzie dookoła? Skoro szczęście jest w nas, to co poradzić z tym wszystkim co nas otacza i z tym czego nam brakuje? To niestety pytanie, na które w chwili obecnej nie mam odpowiedzi.

#422 – work – life balance

Work – life balance. Bardzo często omawiane zagadnienie. Masz znaleźć balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Tylko, nie zawsze się da. Da się to zrobić w pewnych określonych przypadkach, zazwyczaj tam, gdzie twoja praca jest ograniczona czasowo i jest jedynie twoim źródłem utrzymania. Jeśli mówimy o pasji życiowej, o marzeniach, celach, wykorzystywaniu szans i generowaniu … Czytaj dalej „#422 – work – life balance”

Work – life balance. Bardzo często omawiane zagadnienie. Masz znaleźć balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Tylko, nie zawsze się da. Da się to zrobić w pewnych określonych przypadkach, zazwyczaj tam, gdzie twoja praca jest ograniczona czasowo i jest jedynie twoim źródłem utrzymania. Jeśli mówimy o pasji życiowej, o marzeniach, celach, wykorzystywaniu szans i generowaniu błyskotliwych pomysłów – nigdy nie będziemy mówili o work – life balance – w sensie rozdzielenia czasowego tych dwóch tematów. To co w każdej chwili robisz – ma wpływ zarówno na ciebie jako partnera, współpracownika, rodzica, człowieka, podatnika, niezależnie gdzie jesteś i o czym myślisz. W każdej chwili możesz być pozbawiony każdego z elementów tej układanki, mogą pojawić się także nowe, niespodziewane przypadki i zwroty akcji. To wszystko ma na to wpływ. Zatem ja bym raczej był skłonny mówić o „life balance”, bo całe życie sprowadza się do życia i na nie składają się różne jego elementy. Do tego dochodzi twój umysł, który pracuje 24 h x 7dni w tygodniu x 365 dni w roku – i on nie będzie się zastanawiał co ma przetwarzać „w tle” w danej chwili – twój umysł będzie cię wspierał tak jak może, cały czas, a ty musisz jedynie zadbać o to by dostarczać mu materiału do pracy, pożywienia, tlenu i odpowiedniej dawki przyjemności i odpoczynku, w tym aktywnej porcji ruchu. Reszta zrobi się sama. Czasem będzie miło, czasem będzie ciężko, rzeczywistość wystawi cię na różne próby i podda różnym presjom. Niektóre mogą zakończyć się tragicznie i źle, np. śmiercią, chorobą czy kalectwem. Inne mogą zakończyć się sukcesem, pieniędzmi, bogactwem, które z kolei  może doprowadzić cię do nałogów, bankructwa, przemocy. „Life balance” na spowodować to, że powinieneś zacząć czuć to co czujesz, myśleć o tym co jest teraz, poprzez pryzmat i refleksję przeszłości i różne warianty przyszłości. Nie zawsze będzie dobrze, nie zawsze będzie źle. Balans polega na tym byś szedł po linie zwanej życiem, z odwagą, szacunkiem i wiarą, że to co się dzieje ma jakiś głębszy, być może ukryty sens.

#421 – napieraj

Jak ci się nie chce, to trudno. Czasem tak jest. Za dużo zadań, za dużo przeciwności.Chętnie byś już się zatrzymał i odpoczął. Dzieje się to wszędzie. W pracy, w szkole, przy bieganiu, przy ćwiczeniach i w życiu w normalnych innych sprawach. Weź się i napieraj dalej, dawaj, dawaj, nie przestawaj. Robisz to tak w końcu … Czytaj dalej „#421 – napieraj”

Jak ci się nie chce, to trudno. Czasem tak jest. Za dużo zadań, za dużo przeciwności.Chętnie byś już się zatrzymał i odpoczął. Dzieje się to wszędzie. W pracy, w szkole, przy bieganiu, przy ćwiczeniach i w życiu w normalnych innych sprawach. Weź się i napieraj dalej, dawaj, dawaj, nie przestawaj.

Robisz to tak w końcu dla siebie. Nikt Ci nie powie tak do końca co jest najlepsze dla ciebie, bo nie wie co tak do końca czujesz, wiesz i co chcesz osiągnąć.

Napieraj, napieraj. W końcu co ci zostało? Możesz w sumie się poddać i nie robić nic, ale wtedy rozszarpią cię hieny i sępy. Jak stajesz się słaby i wiotki, znajdą się wszędzie tacy, którzy to wykorzystają na swój użytek, tym bardziej, jeśli kiedyś byłeś silny i mocny. Wtedy się mogą szczycić tym, że są teraz lepsi od takiego kogoś kto był wielki!!!

A ty rób swoje. Nawet jak brak ci już tlenu, stawiaj kolejne kroki.  Do przodu. Do przodu!!!!

#420 – wrzucają ci różne rzeczy

Czasem się dzieje tak, ze nagle wpadają ci różne rzeczy. Czasem o niektórych trochę zapomniałeś, bo miały niższy priorytet, a tu nagle eskalacja, bo dla kogoś to tak ważne, ze nie wiem co. No cóż zdarza się. Gorzej, jak ci to teraz eskalują, mogli to sami zrobić, albo przypomnieć ci wcześniej, zanim termin zaczął być … Czytaj dalej „#420 – wrzucają ci różne rzeczy”

Czasem się dzieje tak, ze nagle wpadają ci różne rzeczy. Czasem o niektórych trochę zapomniałeś, bo miały niższy priorytet, a tu nagle eskalacja, bo dla kogoś to tak ważne, ze nie wiem co. No cóż zdarza się. Gorzej, jak ci to teraz eskalują, mogli to sami zrobić, albo przypomnieć ci wcześniej, zanim termin zaczął być palący. Wszystko zależy od pozycji eskalatora. czasem możesz się postawić, pokazać pazur, a czasem lepiej położyć uszy po sobie, podkulić ogon i poczekać aż burza przejdzie. Wszystko jest względne. Czasem warto walczyć o sprawę, nawet jeśli klęska jest nieunikniona, ale czasem warto zrobić krok w tył, aby nabrać odpowiedniego dystansu, wyczekać chwili i uderzyć w punkt – ichigeki – jedno uderzenie – pewna śmierć.

#419 – ciężko się wyrazić

Czasem myśli są jasne. Wiesz już czego chcesz, wiesz o co ci chodzi. Wiesz co czujesz i dlaczego robisz to co robisz. Znasz konsekwencje i wiesz co cię czeka. A i tak nie możesz wydusić z siebie słowa i powiedzieć paru normalnych, niegłupich zdań. Nie wiem osobiście, jeszcze, z czego to wynika. Czy z tego, … Czytaj dalej „#419 – ciężko się wyrazić”

Czasem myśli są jasne. Wiesz już czego chcesz, wiesz o co ci chodzi. Wiesz co czujesz i dlaczego robisz to co robisz. Znasz konsekwencje i wiesz co cię czeka. A i tak nie możesz wydusić z siebie słowa i powiedzieć paru normalnych, niegłupich zdań. Nie wiem osobiście, jeszcze, z czego to wynika. Czy z tego, że nie chcesz urazić innych, czy nie wierzysz, ze zrozumieją, tak oczywisty, twój punkt widzenia, czy może sam zdajesz sobie sprawę z niedorzeczności twoich pobudek? A może, po prostu, masz zbyt niskie poczucie własnej wartości i wiarę w to, że cię ktoś zrozumie, wysłucha i doceni to co chcesz powiedzieć. Może mówiłeś już to kilka czy kilkanaście razy, prosiłeś, błagałeś, płakałeś i zostałeś wyśmiany i odrzucony? Cóż można gdybać, rozmyślać i pisać wiersze. To wszystko też jest potrzebne, tylko wszystko w swoim czasie. Kiedy człowiek jest młody może dużo, ale nie chce mu się wielu rzeczy zrobić. Z wiekiem chęci do zrobienia przybywa, ale brak możliwości fizycznych, zatem rób co masz zrobić, kiedy jeszcze możesz, bo kiedy będziesz stary, może być już za późno. Zatem żyj swoim życiem, idź do przodu i poczuj wiatr na twarzy, deszcz, śnieg, mróz i gorący piasek. To wszystko też jest ważne.

 

A może nigdy nie będziesz stary?

#418 – nowe życie

Pamiętaj – nie ma czegoś takiego jak nowe życie. Każdy dzień jest czymś innym, dlatego musisz go spędzić prawidłowo. Prawidłowo, to nie znaczy tak samo. Patrz co nowego przynosi ci życie. To co wczoraj było złe, dzisiaj może być dobre, a jutro już znowu złe. Uśmiechaj się, nie idź na kompromisy – one przynoszą jedynie … Czytaj dalej „#418 – nowe życie”

Pamiętaj – nie ma czegoś takiego jak nowe życie. Każdy dzień jest czymś innym, dlatego musisz go spędzić prawidłowo. Prawidłowo, to nie znaczy tak samo. Patrz co nowego przynosi ci życie. To co wczoraj było złe, dzisiaj może być dobre, a jutro już znowu złe. Uśmiechaj się, nie idź na kompromisy – one przynoszą jedynie konieczności ustępstw po obu stronach – ty szukaj synergii. To ona jest wartością, którą warto pielęgnować – szukaj zatem wspólnych celów, wspólnych korzyści i patrz na wszystko pod różnym kątem. Nie szukaj winnych, wróg jest na zewnątrz – wspólny wróg jednoczy. Jednak bądź mnądry wśród swojej głupoty – bądź wierny swoim ideałom i pamiętaj o cnocie pokory….. (hej, hej – to ostatnie zdanie coś mi przypomina…. ale o tym w jednym z kolejnych odcinków).

#417 – próby

Czasem są próby. jedna, druga, trzecia, …., tysiąc pięćset osiemdziesiąta pierwsza…. A czasem nie ma miejsca na ani jedną. Musisz zaryzykować – zrobić coś raz, jak trzeba, wykonać odpowiednio długo skok. Jak coś sknocisz, przepadłeś. Jak dobrze zrobisz, jesteś wygrany. Wiem, czasem to ciężko ogarnąć, czasem ciężko zrozumieć przesłanki i pamiętaj, ze zmieniają się okoliczności. … Czytaj dalej „#417 – próby”

Czasem są próby. jedna, druga, trzecia, …., tysiąc pięćset osiemdziesiąta pierwsza…. A czasem nie ma miejsca na ani jedną. Musisz zaryzykować – zrobić coś raz, jak trzeba, wykonać odpowiednio długo skok.

Jak coś sknocisz, przepadłeś. Jak dobrze zrobisz, jesteś wygrany. Wiem, czasem to ciężko ogarnąć, czasem ciężko zrozumieć przesłanki i pamiętaj, ze zmieniają się okoliczności. Zmienia się układ planet, perspektywa polityczna, przelicznik walut i zmienia się klimat.

Rób co trzeba teraz i tutaj. Najwyżej przegrasz, umrzesz i będzie po zawodach. Kogo to obchodzi?