#416 – nie spoczywaj na laurach

Czasem sukces przeszkadza. Daje poczucie, że coś znaczysz, coś osiągnąłeś, jesteś zajebisty. A może się okazać, że jesteś właśnie uśpiony, zatrzymałeś się, wytraciłeś pęd i będzie cię łatwo obejść. Zatem traktuj sukcesy, z przymrużeniem oka. Ot było minęło. Pociesz się, poświętuj, wyciągnij ODPOWIEDNIE WNIOSKI, zaktualizuj bazę wiedzy i dalej do pracy. Nie przekładaj analogii z … Czytaj dalej „#416 – nie spoczywaj na laurach”

Czasem sukces przeszkadza. Daje poczucie, że coś znaczysz, coś osiągnąłeś, jesteś zajebisty. A może się okazać, że jesteś właśnie uśpiony, zatrzymałeś się, wytraciłeś pęd i będzie cię łatwo obejść. Zatem traktuj sukcesy, z przymrużeniem oka. Ot było minęło. Pociesz się, poświętuj, wyciągnij ODPOWIEDNIE WNIOSKI, zaktualizuj bazę wiedzy i dalej do pracy. Nie przekładaj analogii z poprzednich sukcesów na nowe projekty bez odpowiedniego dopasowania – bo możesz się przekonać, że to skostniały beton, a nie elastyczna guma której właśnie potrzebujesz.

#415 – przegrywaj jak najszybciej

Jak może wiecie albo nie wiecie – biegam trochę. Trochę amatorsko, a nawet nie amatorsko, rekreacyjnie, dla siebie, da satysfakcji, dla przeżyć i paru zdjęć do wrzucenia na „portal społecznościowy”. I tak czasem myślę, czytam różne grupy, pytania, opinie i się zastanawiam, po co nam, ludziom te wszystkie problemy? Ja wiem, że lepiej uczyć się … Czytaj dalej „#415 – przegrywaj jak najszybciej”

Jak może wiecie albo nie wiecie – biegam trochę. Trochę amatorsko, a nawet nie amatorsko, rekreacyjnie, dla siebie, da satysfakcji, dla przeżyć i paru zdjęć do wrzucenia na „portal społecznościowy”. I tak czasem myślę, czytam różne grupy, pytania, opinie i się zastanawiam, po co nam, ludziom te wszystkie problemy? Ja wiem, że lepiej uczyć się na cudzych błędach, porażkach i spostrzeżeniach, ale pomimo tego, że wszyscy jesteśmy prawie tacy sami, to jesteśmy zupełnie inni. To co dla jednego jest niewyobrażalnym wysiłkiem i walką o przetrwanie, dla kogoś innego jest zabawą, igraszką czy po prostu przebieżką. Dlatego musisz jasno wiedzieć od początku jaki jest Twój cel minimum i jak najszybciej możliwe, oszacować czy jego realizacja jest możliwa i zasadna przy określonym nakładzie środków i późniejszych rehabilitacji i pokryciu kosztów jego uzyskania. Jeśli ten „biznes plan” się nie zamyka – jak najszybciej go zmodyfikuj, albo odejdź od niego, by ponieść jak najmniejsze straty – wszelkie straty. Brnięcie w nieuzasadnione koszty – aby się pokazać, a później za to zbyt wiele zapłacić, nie ma sensu, jest zwykłą głupotą. Wszystko jednak zależy od KONKRETNEJ DEFINICJI CELU i możliwości i budżetu. Bez rozpatrywania tych wymiarów jednocześnie – ocenianie tego nie ma żadnego uzasadnionego sensu. I nie mówię tu o bieganiu. Mówię tu o większości aspektów naszego życia.

#414 – Czy zrobiłeś dziś wszystko co mogłeś?

Czy zrobiłeś dzisiaj wszystko co mogłeś by pomyśleć o swoim celu i zbliżyć się do niego o kolejny krok, dwa, trzy kroki? Czy popatrzyłeś na kompas, żeby sprawdzić czy kierunek nadal jest poprawny? Być może nawet się zawahałeś i pomyślałeś przez chwilkę, że to wszystko jest bez sensu. To nic. Czasem złapiesz zadyszkę, złapie cię … Czytaj dalej „#414 – Czy zrobiłeś dziś wszystko co mogłeś?”

Czy zrobiłeś dzisiaj wszystko co mogłeś by pomyśleć o swoim celu i zbliżyć się do niego o kolejny krok, dwa, trzy kroki? Czy popatrzyłeś na kompas, żeby sprawdzić czy kierunek nadal jest poprawny? Być może nawet się zawahałeś i pomyślałeś przez chwilkę, że to wszystko jest bez sensu. To nic. Czasem złapiesz zadyszkę, złapie cię kolka, czy zaczniesz kuśtykać. Ważne byś na koniec dnia mógł powiedzieć do siebie – dobra robota! Zrobiłeś dzisiaj to co mogłeś, może nie wszystko co było zaplanowane na dzisiaj, ale zrobiłeś co w twojej mocy, by realizować SWOJE marzenia. Tylko TWOJE marzenia cię uszczęśliwią, dobrze więc, żebyś wiedział czym są i jak się do nich zbliżyć. POMIMO WSZYSTKO!!!

#413 – nie ma tego złego

Czasem nagle się coś potoczy tak, że nie da się tego wytłumaczyć. No cóż. Można sobie wtedy wytykać, niektórzy są w tym mistrzami. Popatrz jednak na to przez pryzmat potencjalnych korzyści i szans. Continuum się zmieniło, zmieniły się okoliczności – kto szybciej dostrzeże szanse, ten szybciej wyjdzie na swoje. A gdzie dwóch się bije, tam … Czytaj dalej „#413 – nie ma tego złego”

Czasem nagle się coś potoczy tak, że nie da się tego wytłumaczyć. No cóż. Można sobie wtedy wytykać, niektórzy są w tym mistrzami. Popatrz jednak na to przez pryzmat potencjalnych korzyści i szans. Continuum się zmieniło, zmieniły się okoliczności – kto szybciej dostrzeże szanse, ten szybciej wyjdzie na swoje. A gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Tak więc unikaj bezsensownych kłótni jak najbardziej, chyba że już masz plan, który realizujesz, a kłótnia jest tylko przykrywką, która ma odwrócić uwagę od istoty rzeczy. Osłabienie przeciwnika, powoduje, ze możesz złapać drugi oddech, odpocząć, zebrać siły i uderzyć pod innym kątem.

Pamiętaj tylko – gdzie jest wróg i szukaj go jak najbardziej na zewnątrz, tak by zjednoczyć wszystkie możliwe siły. Dążymy do jedności i mamy walczyć o wspólny cel. To jest działanie nadrzędne.

#412 – miej kostruktywne uwagi

Są na świecie malkontenci, marudy, którym wszystko nie pasuje, tacy co to zawsze się chcą do czegoś przyczepić. Ciągle im źle, mają chyba najgorzej na świecie. Narzekają i płaczą. Cały świat normalnie jest przeciwko nim. I co? I zazwyczaj nic. Tkwią w tym własnym grajdołku i nie wiadomo co z nimi zrobić. Próbujesz tak, próbujesz … Czytaj dalej „#412 – miej kostruktywne uwagi”

Są na świecie malkontenci, marudy, którym wszystko nie pasuje, tacy co to zawsze się chcą do czegoś przyczepić. Ciągle im źle, mają chyba najgorzej na świecie. Narzekają i płaczą. Cały świat normalnie jest przeciwko nim. I co? I zazwyczaj nic. Tkwią w tym własnym grajdołku i nie wiadomo co z nimi zrobić. Próbujesz tak, próbujesz siak. I dalej marudzą i marudzą. A najgorsze jest to, że jak im coś nie pasuje, to nie powiedzą co i jak naprawić, tylko, że jest źle…..

No dobra, wniosek z tego taki, że jak coś ci nie pasuje to zaproponuj polepszenie, ulepszenie, zmiany i to najlepiej kilka wariantów. Żeby nie było, że po prostu ci się nie chce robić, pracować czy działać tak z lenistwa, tylko jesteś organizatorem i kreatywną postacią. Wtedy to chwyci. Szukaj rozwiązań, a nie problemów!

#411 – Nie dziw się

Czasem jest tak, że z kimś rozmawiasz i wydaje ci się,  że wszystko jest jasne. Może i jest jasne dla ciebie. Pytanie czy ta druga strona to zrozumia ła tak samo. Wracamy zatem do tematu komunikacji. Oczywiscie nie ma co się dać zwariować, po prostu trzeba się przestać dziwić i spiąć pośladki. Zagryźć zęby, uśmiechnąć … Czytaj dalej „#411 – Nie dziw się”

Czasem jest tak, że z kimś rozmawiasz i wydaje ci się,  że wszystko jest jasne. Może i jest jasne dla ciebie. Pytanie czy ta druga strona to zrozumia ła tak samo. Wracamy zatem do tematu komunikacji. Oczywiscie nie ma co się dać zwariować, po prostu trzeba się przestać dziwić i spiąć pośladki. Zagryźć zęby, uśmiechnąć się w myślach i robić to co trzeba. Czasem brak zrozumienia moze wynikać z drobnej złośliwości lub z dużej złośliwości, czasem ze strachu przed zmianą lub nie dostrzeżenia prawdziwego znaczenia komunikatu. Dlatego ty musisz być wyżej, ponadto wszystko co przyziemne. Staraj się zamkn ąć oczy – wrócić do twojego ulubionego, wymyślonego miejsca, poczuć ten klimat, powiew przyjemnego wiatru – takie coś co lubisz……. Odnajdź spokój, weź poprawkę na to co trzeba zrobić, bez agresji i złości i rób swoje. Pamiętaj, to ty masz kreować rzeczywistość, to ty masz panować nad tym co chcesz osiągnąć. Trzymam za ciebie kciuki!!!!

I za siebie też. Bo nie jest lekko łatwo żyć.

#410 – Nie trać czujności

Nie możesz tracić czujności. Będą chcieli cię uśpić. Będziesz trwać w złudzeniu, że wszystko jest w porządku. Że wszystko jest pod kontrolą.  A tymczasem, borem lasem, chycu chycu, pewne rzeczy będą się działy za twoimi plecami. I nagle obudzisz się w środku lasu, w nocy robiąc coś. I wtedy zdasz sobie sprawę, że to jest … Czytaj dalej „#410 – Nie trać czujności”

Nie możesz tracić czujności. Będą chcieli cię uśpić. Będziesz trwać w złudzeniu, że wszystko jest w porządku. Że wszystko jest pod kontrolą.  A tymczasem, borem lasem, chycu chycu, pewne rzeczy będą się działy za twoimi plecami.

I nagle obudzisz się w środku lasu, w nocy robiąc coś. I wtedy zdasz sobie sprawę, że to jest bez sensu. A życzliwi wokół ciebie powiedzą Ci, że przecież tak chciałeś, godziłeś się na to. Być moze podpisałeś kwity i dokumenty. Różnie może być, nie daj sie zatem wycyckać. Wiem, jesteś ponad przeciętność. Jak większość z nas. 🙂 ale nie daj soię temu wrażeniu zwieść. Może jesteś poniżej przeciętność? a może, w najlepszym razie, jesteś przeciętniakiem?

#409 – liczą się detale

Czasem nie warto wchodzić w szczegóły. Im bardziej będziesz się rozdrabniać, tym więcej przeszkód napotkasz. Dlatego warto mieć kogoś kto patrzy na wszystko z lotu ptaka i dba o to czy wszyscy gonią w jedną stronę, w jednym kierunku. Ale takie podejście ma też słabe strony. Czasem liczy się szczegół. Drobny, mały, niezauważalny szczegół – … Czytaj dalej „#409 – liczą się detale”

Czasem nie warto wchodzić w szczegóły. Im bardziej będziesz się rozdrabniać, tym więcej przeszkód napotkasz. Dlatego warto mieć kogoś kto patrzy na wszystko z lotu ptaka i dba o to czy wszyscy gonią w jedną stronę, w jednym kierunku.

Ale takie podejście ma też słabe strony. Czasem liczy się szczegół. Drobny, mały, niezauważalny szczegół – jeden na milion, jedno zdanie z całego wykładu, czy jeden akapit z całej książki.

Dlatego nie możemy powiedzieć, że nie warto wchodzić w detale, ale trzeba wiedzieć czego szukać i na co zwrócić uwagę, a co trzeba pominąć.

#407 – dziękuj

Dziękuj kiedy trzeba. Zawsze. Nawet za, z pozoru, małe rzeczy. To ważne. Bardziej niż nam się zdaje. Dostrzeganie rzeczy normalnych i nienormalnych. Małych i dużych. Czasem musisz „nie dostrzec” potknięć lub raczej dostrzec i zaakceptować je. Wiedzieć co mamy zrobić w przyszłości. Dziękuj za to co było, za to co jest. Dziękuj za możliwość czekania … Czytaj dalej „#407 – dziękuj”

Dziękuj kiedy trzeba. Zawsze. Nawet za, z pozoru, małe rzeczy. To ważne. Bardziej niż nam się zdaje. Dostrzeganie rzeczy normalnych i nienormalnych. Małych i dużych. Czasem musisz „nie dostrzec” potknięć lub raczej dostrzec i zaakceptować je. Wiedzieć co mamy zrobić w przyszłości. Dziękuj za to co było, za to co jest. Dziękuj za możliwość czekania na to co będzie.

Nieraz ludzie mówią, bo kiedyś wszyscy będziemy starzy i niedołężni.Myśl o emeryturze, o tym jak będziesz 80 letnim dziadkiem czy babcią.

Pamiętaj. Nie wszyscy tego dożyją. Są różne sytuacje życiowe, które dotykają normalnych ludzi, takich jak ty czy ja, czy twój kolega czy koleżanka, syn, córka, brat, sąsiad. Nigdy niczego nie wiadomo do końca i żaden jasnowidz czy psychoenergoteraputa tego nie będzie zdolny przewidzieć. Dziękuj za to co jest. To jest coś wyjątkowego i wielkiego, choćby nie wiem jak przyziemne i normalne było.

#408 – Czasem okaż emocje

Czasem jest dobrze być twardym i oziębłym. Sprawiać to może wrażenie profesjonalizmu i opanowania. Czasem jednak może to być oznaka wyrachowania czy wręcz psychopatii – niemożności odczuwania jakichkolwiek emocji i dbania o uczucia innych ludzi. Dlatego nie wahaj się w pewnych sytuacjach okazać tego co cię boli, cieszy, smuci czy martwi, To jest oznaka tego, … Czytaj dalej „#408 – Czasem okaż emocje”

Czasem jest dobrze być twardym i oziębłym. Sprawiać to może wrażenie profesjonalizmu i opanowania. Czasem jednak może to być oznaka wyrachowania czy wręcz psychopatii – niemożności odczuwania jakichkolwiek emocji i dbania o uczucia innych ludzi. Dlatego nie wahaj się w pewnych sytuacjach okazać tego co cię boli, cieszy, smuci czy martwi, To jest oznaka tego, że jesteś człowiekiem i czasem targają tobą różne wewnętrzne uczucia. Czasem warto zdjąć wszelki maski, które na co dzień nosisz, tak by pokazać jaki jesteś naprawdę. Oczywiście nie musisz tego robić zawsze i wszędzie. Musisz wiedzieć komu możesz i powinieneś zaufać.