#627 – szachy

Jeśli nie umiesz grać w szachy, proszę zrób sobie prezent. Naucz się zasad tej gry i zacznij pogrywać. Z komputerem, z telefonem, ze znajomymi. Ta piękna gra, która ma już wiele wieków, naprawdę uczy pokory i wytrwałości. Uczy jak się bezpiecznie doskonalić na własnych błędach, pokazuje jak łatwo wpaść w pułapkę wiary we własne siły, … Czytaj dalej „#627 – szachy”

Jeśli nie umiesz grać w szachy, proszę zrób sobie prezent. Naucz się zasad tej gry i zacznij pogrywać. Z komputerem, z telefonem, ze znajomymi.

Ta piękna gra, która ma już wiele wieków, naprawdę uczy pokory i wytrwałości. Uczy jak się bezpiecznie doskonalić na własnych błędach, pokazuje jak łatwo wpaść w pułapkę wiary we własne siły, jak planować kilka ruchów naprzód, jak budować różne scenariusze, jak stosować fortele i pułapki, jak zapamiętywać sytuacje i używać znanych stałych fragmentów gry.

Niby nic, niby może strata czasu, a jednak pokazuje jak można się rozwijać bazując na prostych zasadach, jak zajrzeć wgłąb siebie…

Nie, to nie strata czasu, to inwestycja, to odpoczynek, wyzwanie, miłe spędzenie czasu, z kimś lub ze sobą, oderwanie się od codziennych problemów.

Zatem, nie czekaj, pograj czasem, w wolnej chwili i nie czuj się przez to winny bo to inwestycja w samego siebie.

#626 – 100 lat 100 lat

Tak się śpiewa zawsze u nas – 100 lat 100 lat …. Ale tak się zastanów. Czy chcesz żyć aż tyle? Czy będziesz żyć aż tyle? To się wydaj takie odległe, takie bajkowe, że będziesz mieć 99 lat i dalej będziesz sprawny, zdrowy, w pełni sił i zapału to wszystkich zadań. Że będziesz stanowił dla … Czytaj dalej „#626 – 100 lat 100 lat”

Tak się śpiewa zawsze u nas – 100 lat 100 lat …. Ale tak się zastanów. Czy chcesz żyć aż tyle? Czy będziesz żyć aż tyle?

To się wydaj takie odległe, takie bajkowe, że będziesz mieć 99 lat i dalej będziesz sprawny, zdrowy, w pełni sił i zapału to wszystkich zadań. Że będziesz stanowił dla innych wartość dodaną, będziesz mędrcem, którego zdanie będzie w poważaniu i będziesz słuchany z zapartym tchem, przez inne, kolejne już pokolenia.

Cóż, część z tego może się nawet spełnić. Są takie pojedyncze przypadki….. Ale patrząc na nieubłaganą statystykę, na to co się dookoła nas dzieje, nie czekaj do tych 99 lat, żeby coś znaczyć, bo wtedy i tak będzie się liczyć co zrobiłeś kiedy miałeś lat 20, 30, 40, 50, 60, 70, 80 …

Więc zakasz rękawy i zacznij żyć naprawdę, pełnią życia, pełnią potencjału, którym teraz władasz. Musisz się rozwijać i stawiać sobie konkretne cele, małe, duże, różne. Część z nich osiągniesz, część okaże się błędami, część trzeba odpuścić po drodze. Ale jedno jest pewne – najważniejsze w życiu jest  życie, a nie śnienie na jawie o czymś tam kiedyś tam. Samo się nic nie zrobi. Czasem będzie ci szło jak z płatka, czasem wszystko się będzie sypać (i to naraz uwierz mi – jak się coś psuć zaczyna, to już poleci 😉 ), ale to nic. Jesteś tu, na tym świecie, żeby zrobić to co umiesz najlepiej – żyć odważnie, wykorzystując okazje, dostrzegając je pośród złudnych rozpraszaczy, kreując rzeczywistość, analizując dostępne dane historyczne i tworząc przyszłość. Dla siebie i swojego, coraz bardziej globalnego, otoczenia. Bądź odpowiedzialny!

#625 – zmiany są trudne

Zmiany są trudne. Zaakceptuj to. Czasem chciałbyś się zmienić, nawet zaczynasz, ale koniec końców wracasz do stanu początkowego…. Co zatem zrobić? Najpierw musisz uwierzyć, że ta zmiana jest niezbędna i jest naprawdę czymś co przyniesie korzyść. Niekoniecznie tobie, ale komuś. Komuś dla kogo warto działać, zmienić się, poświęcić część siebie. Bo zmiany są kosztowne. Emocjonalnie, … Czytaj dalej „#625 – zmiany są trudne”

Zmiany są trudne. Zaakceptuj to. Czasem chciałbyś się zmienić, nawet zaczynasz, ale koniec końców wracasz do stanu początkowego…. Co zatem zrobić? Najpierw musisz uwierzyć, że ta zmiana jest niezbędna i jest naprawdę czymś co przyniesie korzyść. Niekoniecznie tobie, ale komuś. Komuś dla kogo warto działać, zmienić się, poświęcić część siebie. Bo zmiany są kosztowne. Emocjonalnie, energetycznie, finansowo, czasowo. I czasem nawet nie wiesz o tym, nie zdajesz sobie sprawy, że tak jest. A kiedy zaczynasz rozumieć ten mechanizm, zaczynasz obserwować drobne korzyści płynące ze zmian, potrafisz robić te małe kroczki, jeden po drugim. Akceptuj konieczne zmiany, wspieraj zmiany ulepszające ciebie i świat. Zaufaj sobie i innym i akceptuj świat.

#624 – musisz wybierać

Musisz wybierać czasem, czy chcesz być tylko sobą dla siebie, najlepszą wersją siebie, czy sobą by spełnić oczekiwania innych. To niby podobne, z pozoru, wymagania, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że są to wymagania i oczekiwania w wielu aspektach sprzeczne. Zatem zastanów się, czy już jest ci tak dobrze, że nie chcesz się dalej … Czytaj dalej „#624 – musisz wybierać”

Musisz wybierać czasem, czy chcesz być tylko sobą dla siebie, najlepszą wersją siebie, czy sobą by spełnić oczekiwania innych.

To niby podobne, z pozoru, wymagania, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że są to wymagania i oczekiwania w wielu aspektach sprzeczne.

Zatem zastanów się, czy już jest ci tak dobrze, że nie chcesz się dalej ze swojej norki ruszać, oczywiście może to być wygodne, czasem naprawdę,  czasem tylko z pozoru. A może jednak będziesz korzystać z darów i uroków życia, pracując nad sobą ciężko. W tym przypadku musisz zadowolić sam siebie. Trzecie opcja też może mieć swoje uroki, ale bazuje w głównym stopniu na spełnianiu oczekiwań wszystkich lub wybranej grupy innych ludzi.

A może po prostu spróbować to wypośrodkować? Wziąć z każdego modelu co najlepsze i obrócić to na własny użytek? To chyba najrozsądniejsze wyjście z tej sytuacji.

#623 – starość

Czekasz na to co nadejdzie, co będzie za 10 lat, za rok, za miesiąc, za tydzień…. A czas ucieka. Pewnego dnia okaże się, że coś co byłeś zwykle robić to już przeszłość. Że ostatni raz byłeś w pracy, ostatni raz prowadziłeś motocykl, ostatni raz uprawiałeś seks, ostatni raz widziałeś dobrze, ostatni raz mogłeś sam pójść … Czytaj dalej „#623 – starość”

Czekasz na to co nadejdzie, co będzie za 10 lat, za rok, za miesiąc, za tydzień…. A czas ucieka. Pewnego dnia okaże się, że coś co byłeś zwykle robić to już przeszłość. Że ostatni raz byłeś w pracy, ostatni raz prowadziłeś motocykl, ostatni raz uprawiałeś seks, ostatni raz widziałeś dobrze, ostatni raz mogłeś sam pójść na spacer….. I to będzie nieodwracalne. Zatem jeszcze raz popatrz na siebie, zajrzyj w głąb swojej duszy, zastanów się szybko, krótko i solidnie: co masz teraz jeszcze, czym możesz się cieszyć, co możesz robić lepiej tu i teraz. Odetchnij z ulgą. Coś jeszcze masz, jeszcze nie straciłeś wszystkiego. Zawsze możesz się cieszyć tym co masz teraz i tym co możesz zrobić i zdobyć dla siebie. A tym czego nie możesz zrobić (realnie), cóż, tym nie zawracaj sobie głowy. Ciesz się tym co masz i wykorzystuj to na 120%. Tyle twojego na tym poziomie świadomego i nieświadomego życia. Rób co możesz do ostatniego tchnienia. Życie nie jest łatwe, ani zawsze przyjemne, ale musisz sam w sobie swoją radość pomnażać, podnosić do potęgi 100 i bawić się do samego końca. A co będzie po ostatnim tchnieniu? Tego jeszcze nie wiemy tak na pewno, ale każdy z nas się dowie. Sam.

  

#622 – nie jesteś sam, ale …

Dzisiaj porcja bzdurnych dyrdymałów.  Nie jesteś sam na świecie. Jest dookoła wiele osób, bliższych, dalszych, najbliższych, obcych. Czasem jednak bazujemy na tym otoczeniu zbyt mocno. Oczekujemy, że będą nam czytać w myślach, ułatwiać pewne rzeczy i sprawy, nawet, że spowodują że będziemy szczęśliwi. Nikt z zewnątrz nie da ci szczęścia, nie rozwiąże twoich wszystkich problemów, … Czytaj dalej „#622 – nie jesteś sam, ale …”

Dzisiaj porcja bzdurnych dyrdymałów. 

Nie jesteś sam na świecie. Jest dookoła wiele osób, bliższych, dalszych, najbliższych, obcych.

Czasem jednak bazujemy na tym otoczeniu zbyt mocno. Oczekujemy, że będą nam czytać w myślach, ułatwiać pewne rzeczy i sprawy, nawet, że spowodują że będziemy szczęśliwi.

Nikt z zewnątrz nie da ci szczęścia, nie rozwiąże twoich wszystkich problemów, nie zrobi za ciebie wszystkiego z czym nie chcesz sobie poradzić, nie da się po prostu. Owszem mamy się wspierać, szukać synergii, wzmacniać się i wspierać, ale nie da się żeby jedna osoba ciągnęła wszystko na blisko 200%. Oczywiście, są chwile załamania, są chwile słabości i gorsze dni, które trzeba i należy przeczekać i przejść przez nie razem. Ale należy współżyć ze sobą w symbiozie, kooperacji, wzajemnym szacunku i atmosferze pomocy. Bycie wampirem energetycznym, pasożytem lub szpiegiem, nie na wiele się zda i na dłuższą metę obudzi jedynie niechęć, nienawiść, apatię i doprowadzi do upadku i śmierci drugiej osoby.

Dlatego zanim się z kimś zwiążesz, apeluję, zastanów się co tak naprawdę chcesz osiągnąć i skup się na uczciwie wypracowanych wspólnie rzeczach, uczuciach, możliwościach, planach rozwoju. 

To trudne, bo zawsze jest pokusa łatwego ustawienia się w życiu, tym bardziej, jeśli druga osoba kocha cię ponad życie, można takiego kogoś zmanipulować, zaangażować w 200% i patrzeć jak się dwoi i troi. Można wtedy zająć się swoimi sprawami i mieć wywalone na wszystko, czekać na pozytywny rozwój wypadków….. Ale kiedyś miarka się przebierze, wcześniej lub później i jeśli zawiedzie wszystko, możesz się przejechać…. Oczywiście są tacy, którzy szybko znajdą inną ofiarę i powolutku, powolutku będą ja w stanie omotać….

Życie niestety nie zawsze jest idealne, wiele rozważań jest jedynie teoretycznych, diabeł tkwi w szczegółach, a ludzi rzadko są idealni dlatego, że inni ludzie byli dla nich źli lub nieuczciwi. Świata nie da się naprawić, ale apeluję do ciebie i do siebie, nie zważaj na to lecz staraj się być lepszy. Prawdopodobnie nic na tym nie zyskasz, będziesz prześladowany, może nawet na tym na końcu stracisz, ale bądź zgodny ze sobą samym i własnymi pozytywnymi odczuciami. Kończąc żywot na tym świecie, żadne pieniądze się dla ciebie już nie będą raczej liczyć.  Może będzie się liczyć jaki byłeś przez całą drogę odkąd pojawiłeś się na tym padole.

 

#621 – komunikacja po raz kolejny

Znowu komunikacja. Nie ostatni raz. Krótko – czego potrzebujemy by się sprawniej porozumiewać? 5 podstawowych technik może pomóc budować twoją pewność siebie, efektywność werbalną i osobistą moc. Są to: relaksacja – musisz być spokojny, odprężony ale jednocześnie gotów do podjęcia wyzwania. wizualizacja – wyobrażaj siebie w oczekiwanych rolach, jak się będziesz zachowywał, co będziesz czuć, … Czytaj dalej „#621 – komunikacja po raz kolejny”

Znowu komunikacja. Nie ostatni raz. Krótko – czego potrzebujemy by się sprawniej porozumiewać? 5 podstawowych technik może pomóc budować twoją pewność siebie, efektywność werbalną i osobistą moc. Są to:

  • relaksacja – musisz być spokojny, odprężony ale jednocześnie gotów do podjęcia wyzwania.
  • wizualizacja – wyobrażaj siebie w oczekiwanych rolach, jak się będziesz zachowywał, co będziesz czuć, jak zachowałby się twój bohater?
  • afirmacje – wierz w siebie i w innych, nie zawsze wyjdzie od razu dobrze, ale też zazwyczaj jest w rzeczywistości lepiej niż ci się wydaje.
  • scenariusze – przygotuj scenki – jak pójdzie rozmowa, w jakie tory? co zrobi druga strona, co ty zrobisz, jak się zachowacie.
  • praktyka – ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć – cały czas. Później podsumować, analizować i ćwiczyć lepiej.

#618 – Paradoksy

Są na świecie paradoksy. Lubowali się w nich filozofowie. Greccy też. I co, skąd się biorą paradoksy? Moim zdaniem biorą się stąd, że na początku mamy błędne założenia, nie wzięliśmy czegoś pod uwagę, czegoś nie zauważyliśmy, lub odnosimy analogie nie koniecznie we właściwy sposób.  Człowiek to tylko człowiek. I tak wie bardzo dużo, bo korzysta … Czytaj dalej „#618 – Paradoksy”

Są na świecie paradoksy. Lubowali się w nich filozofowie. Greccy też.

I co, skąd się biorą paradoksy? Moim zdaniem biorą się stąd, że na początku mamy błędne założenia, nie wzięliśmy czegoś pod uwagę, czegoś nie zauważyliśmy, lub odnosimy analogie nie koniecznie we właściwy sposób. 

Człowiek to tylko człowiek. I tak wie bardzo dużo, bo korzysta z wiedzy zdobytej przez poprzednie pokolenia, powiela też, często, ich błędy. Dodatkowo ogranicza go własne poczucie wiedzy i pewności swoich decyzji, a także własny umysł, który często płata figle…. Stąd paradoksy i złudzenia, stąd zastępy ludzi kłócących się ze sobą i udowadniających swoje racje, gdy tymczasem racja może być po obu stronach, albo zupełnie gdzie indziej…

#617 – Odpowiedzialność

Już czas wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje czyny. Nikt o ciebie nie zadba jak ty sam o siebie nie zadbasz. Tak samo jeśli ty nie będziesz działać w zgodzie ze sobą, to spełnianie próśb i oczekiwań innych nie zapewni ci szczęścia o ile nie identyfikujesz się z tymi oczekiwaniami. Negocjacje, współpraca i kompromisy są … Czytaj dalej „#617 – Odpowiedzialność”

Już czas wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje czyny. Nikt o ciebie nie zadba jak ty sam o siebie nie zadbasz. Tak samo jeśli ty nie będziesz działać w zgodzie ze sobą, to spełnianie próśb i oczekiwań innych nie zapewni ci szczęścia o ile nie identyfikujesz się z tymi oczekiwaniami. Negocjacje, współpraca i kompromisy są niezłe ale nadrzędna jest synergia i spełnianie własnych celów! Cele innych muszą być zbieżne, pomóż im przy okazji spełniania swoich. Nie rób nic na siłę i przeciw sobie, bo w końcu pękniesz, tak czy inaczej. Nosił wilk razy kilka ….. Doputy dzban wodę nosi …

Jeśli robisz to co lubisz, zawsze będzie łatwiej. Łatwiej. Przyjemniej. A ty będziesz spokojnie mógł być spójny ze sobą i brać odpowiedzialnosć za to co się stanie, za wszystkie opcje i warianty. Nawet te najgorsze.

#614 – Uzależnienie po raz drugi

Pamiętasz odcinek #294 – uzależnienie? Wracamy do tematu z innej strony. Uzależnienia są złe, ale są te dobre – nawyki. Bo „to”, to w sumie to samo tylko trochę inne. Najpierw się do czegoś zmuszasz, czego do końca nie lubisz i ci to wisi, później staje się to obojętne, krok dalej jest to normalne, później … Czytaj dalej „#614 – Uzależnienie po raz drugi”

Pamiętasz odcinek #294 – uzależnienie? Wracamy do tematu z innej strony. Uzależnienia są złe, ale są te dobre – nawyki. Bo „to”, to w sumie to samo tylko trochę inne. Najpierw się do czegoś zmuszasz, czego do końca nie lubisz i ci to wisi, później staje się to obojętne, krok dalej jest to normalne, później niezbędne, a później nie wyobrażasz sobie świata bez tego. A później, kiedy to znika nagle jesteś chory, masz depresję, doła i zjazd, jesteś bliski śmierci… A potem brak tego przestaje mieć takie znaczenie, staje się normalny, obojętny i generalnie nawet wspomnienie wydaje się być iluzją….

Jako „to” możesz w zasadzie wpisać co chcesz, czynności, substancje, osoby, pracę, hobby, czynności fizjologiczne… Ty decydujesz, na początku, od czego chcesz być uzależniony, później uzależnienie (nawyk) decyduje co masz robić i kiedy, a na końcu inne warunki (zewnętrzne bądź wewnętrzne) decydują czego nie robisz lub nie możesz robić i jest ci w jakimś stopniu, przez nieokreślony czas źle….

Zatem uważaj i wybieraj co chcesz tak naprawdę robić. Bo wszystko może uzależnić, pytanie co chcesz wybrać, bo później będzie trudno zrezygnować.

PS. „to” = „NIC” też może uzależnić.