Tak się śpiewa zawsze u nas – 100 lat 100 lat …. Ale tak się zastanów. Czy chcesz żyć aż tyle? Czy będziesz żyć aż tyle?
To się wydaj takie odległe, takie bajkowe, że będziesz mieć 99 lat i dalej będziesz sprawny, zdrowy, w pełni sił i zapału to wszystkich zadań. Że będziesz stanowił dla innych wartość dodaną, będziesz mędrcem, którego zdanie będzie w poważaniu i będziesz słuchany z zapartym tchem, przez inne, kolejne już pokolenia.
Cóż, część z tego może się nawet spełnić. Są takie pojedyncze przypadki….. Ale patrząc na nieubłaganą statystykę, na to co się dookoła nas dzieje, nie czekaj do tych 99 lat, żeby coś znaczyć, bo wtedy i tak będzie się liczyć co zrobiłeś kiedy miałeś lat 20, 30, 40, 50, 60, 70, 80 …
Więc zakasz rękawy i zacznij żyć naprawdę, pełnią życia, pełnią potencjału, którym teraz władasz. Musisz się rozwijać i stawiać sobie konkretne cele, małe, duże, różne. Część z nich osiągniesz, część okaże się błędami, część trzeba odpuścić po drodze. Ale jedno jest pewne – najważniejsze w życiu jest życie, a nie śnienie na jawie o czymś tam kiedyś tam. Samo się nic nie zrobi. Czasem będzie ci szło jak z płatka, czasem wszystko się będzie sypać (i to naraz uwierz mi – jak się coś psuć zaczyna, to już poleci 😉 ), ale to nic. Jesteś tu, na tym świecie, żeby zrobić to co umiesz najlepiej – żyć odważnie, wykorzystując okazje, dostrzegając je pośród złudnych rozpraszaczy, kreując rzeczywistość, analizując dostępne dane historyczne i tworząc przyszłość. Dla siebie i swojego, coraz bardziej globalnego, otoczenia. Bądź odpowiedzialny!
