#457 – musisz czasem …..

Czasem musisz zrobić …. (tu wpisz co). Musisz i już. Bo tak chcesz. Bo tak postanowiłeś. I dobrze. Może innym się to nie spodoba. Może to dla nich niewygodne. Może głupie. Może ci zazdroszczą. Nie wiedzą po co to robisz i może lepiej niech tak zostanie. Zobaczą efekty, wyniki, ciebie kiedyś. I zrozumieją. Może zapytają … Czytaj dalej „#457 – musisz czasem …..”

Czasem musisz zrobić …. (tu wpisz co). Musisz i już. Bo tak chcesz. Bo tak postanowiłeś. I dobrze. Może innym się to nie spodoba. Może to dla nich niewygodne. Może głupie. Może ci zazdroszczą.

Nie wiedzą po co to robisz i może lepiej niech tak zostanie. Zobaczą efekty, wyniki, ciebie kiedyś. I zrozumieją. Może zapytają – jak to zrobiłeś?  Dlaczego, kiedy?

I wtedy może im powiesz, może nie. Zależy od sytuacji i okoliczności. Może będziesz się cieszył, może będziesz zmęczony. Może będziesz mieć wnioski na przyszłość. Może będziesz mieć wnioski dla potomnych….

Pamiętaj tylko o jednym. To ty decydujesz co wstawiasz w te kropki. I to ty musisz zagrzewać siebie do walki. Nawet jeśli masz dookoła siebie dobrych i wspierających ludzi, bez twojej woli nic się nie zadzieje – motywacja idzie od wewnątrz.

Trzymam kciuki!!!

#456 – historia jakiej tu nie było

Odkąd zacząłem pisać tego bloga, myślałem, że coś wiem o pisaniu. A właściwie o tworzeniu historii, ale dzisiaj moja wiedza w tym temacie została zweryfikowana. Dzień jak co dzień. Delegacja, pobudka o 5.00, dzień po zmianie czasu na letni, ciemno i chłodno. Droga do Warszawy, pełna dziur, remontów i korków, spóźnienie na szkolenie i wejście … Czytaj dalej „#456 – historia jakiej tu nie było”

Odkąd zacząłem pisać tego bloga, myślałem, że coś wiem o pisaniu. A właściwie o tworzeniu historii, ale dzisiaj moja wiedza w tym temacie została zweryfikowana. Dzień jak co dzień. Delegacja, pobudka o 5.00, dzień po zmianie czasu na letni, ciemno i chłodno. Droga do Warszawy, pełna dziur, remontów i korków, spóźnienie na szkolenie i wejście z hukiem.

No i się zaczęło, pytania, a po co to szkolenie, pytania o to tamto, ale zaczęło się pozytywnie dziać!!! Prowadzący, całkiem do rzeczy, przedstawił barwnie, z humorem i wielkim zaangażowaniem materiał, który zająłby innym na pewno 3 dni.

I co? I okazało się, że trzeba używać historii, aby dotrzeć do ludzi. Nie tylko danych i faktów, ale…. odpowiednio skonstruowanej, zbudowanej, fabularnej historii, która zaciekawi, zainspiruje i pozwoli oddać stan umysłu i pragnienia osoby, która przedstawia temat. Zatem historia ma mieć:

  • hak – chwytliwe wejście
  • expo – rozwiniecie historii – jedynie te fakty i szczegóły, które zbudują barwny i plastyczny obraz, ale żadne inne!
  • konflikt – bohater ma mieć rozterki – konflikt i problem który musi rozwiązać
  • wypłata – na koniec historii – musi być zakończenie, które ukoi nerwy i ciekawość słuchaczy. Pamiętaj aby nie tłumaczyć wszystkiego – ludzie mają myśleć sami. To tak jak z tłumaczeniem dowcipu.

Bohater – musi być „lubialny”, taki z którym słuchacze się zintegrują, zinterpretują, będą trzymać kciuki, za powodzenie jego zadań i pomysłów do realizacji. Nie może być bufonem, ani cwaniakiem (jeśli publiczność jest normalna) – muszą znaleźć z nim punkty wspólne, a w całej historii wrażenie obecności i rzeczywistości. Jednym słowem będą ciekawi każdego jego kroku i kolejnych losów.

Przemyśl to na razie i przetraw tak jak i ja to zrobię i powodzenia. Do jutra.

Trzymaj kciuki, aby znowu pojawił się wpis na blogu.

 

#455 – w pospiechu

W pośpiechu możesz popełniać błędy. Zatem zastanów się dobrze czy lepiej cos troszkę odwlec i sprawdzić po trzykroć (dwa razy nie wystarczy czasem), czy może akceptujesz możliwość pomyłki? A może trzeba oddać coś bylejaknaodwal, byle by było i później poprawiać? (IT 😛 ) Zastanów się, co jest bardziej optymalne i czego dotyczy efekt końcowy? Może … Czytaj dalej „#455 – w pospiechu”

W pośpiechu możesz popełniać błędy. Zatem zastanów się dobrze czy lepiej cos troszkę odwlec i sprawdzić po trzykroć (dwa razy nie wystarczy czasem), czy może akceptujesz możliwość pomyłki? A może trzeba oddać coś bylejaknaodwal, byle by było i później poprawiać? (IT 😛 ) Zastanów się, co jest bardziej optymalne i czego dotyczy efekt końcowy? Może to na razie wystarczy, a może można to jeszcze ociosać?

#454 – automatyzm

Musisz ćwiczyć i trenować różne umiejętności – tak by przejść na automatyzm. Tak by Twój świadomy umysł się mógł wyłączyć i nie brać w tym udziału. Kiedy świadomy umysł stara się wszystko kontrolować, zazwyczaj coś nie wyjdzie tip-top bo coś przekombinuje, przeliczy.  Tak jakby to porównać, do interpretowanego języka programowania i asemblera :-). Także ćwicz … Czytaj dalej „#454 – automatyzm”

Musisz ćwiczyć i trenować różne umiejętności – tak by przejść na automatyzm. Tak by Twój świadomy umysł się mógł wyłączyć i nie brać w tym udziału. Kiedy świadomy umysł stara się wszystko kontrolować, zazwyczaj coś nie wyjdzie tip-top bo coś przekombinuje, przeliczy.  Tak jakby to porównać, do interpretowanego języka programowania i asemblera :-). Także ćwicz swoje umiejętności cierpliwie, wytrwale, a przejmie je w końcu twoja podświadomość  i będą zautomatyzowane. Problem jest tylko jeden. Jeśli coś już zakodujesz (np. z jakimś błędem) to trudno to później nadpisać, poprawić czy zamazać. Życie. Ale nic nie jest stracone. Zawsze można poprawić stan obecny. Zawsze można poprawić to co jest teraz. Nieważne ile masz lat, nie ważne na ile się czujesz. Zawsze możesz coś poprawić w zależności od tego gdzie byłeś wczoraj. Czasem jedna umiejętność z wiekiem opadnie, ale na pewno przerodzi się w inną. Zawsze. Możesz się uczyć od  starszych, młodszych, swoich, obcych.

Musisz tylko być otwarty i chcieć.

#453 – bądź konsekwentny mądrze

Musisz być konsekwentny i dążyć do celów, ale, na boga, nie bądź uparty jak osioł. Jak się zmieniają warunki to ty też się zmień. Łatwo gadać o zmianach, ale jak przychodzi co do czego, to żeby zmienić siebie, to już nie jest tak łatwo. Zatem bądź konsekwentny w zmienianiu siebie. Musisz zaskakiwać trochę (TROCHĘ) siebie … Czytaj dalej „#453 – bądź konsekwentny mądrze”

Musisz być konsekwentny i dążyć do celów, ale, na boga, nie bądź uparty jak osioł. Jak się zmieniają warunki to ty też się zmień. Łatwo gadać o zmianach, ale jak przychodzi co do czego, to żeby zmienić siebie, to już nie jest tak łatwo.

Zatem bądź konsekwentny w zmienianiu siebie. Musisz zaskakiwać trochę (TROCHĘ) siebie i innych. Najlepiej pozytywnie. Jak zmienia się dookoła środowisko – zauważaj to i też się zmieniaj, ba wyprzedzaj zmiany, kreuj je!!!

Ta sama sytuacja, dla których jest tragedią, dla innych jest szansą. Tu nie ma co tego rozważać. Tak jest. Oczywiście zależy to od wielu zewnętrznych okoliczności, ale, tak czy siak, najważniejsze jest podejście i wykorzystanie tego co się akurat nawinie pod rękę. Bądź konsekwentny, bądź uparty (ale nie jak osioł) i zmieniaj się, rośnij w siłę, ciesz się zmianami. Nawet jak inni będą to postrzegać źle. Oni po prostu mają inny punkt widzenia.

#452 – Żyjemy w dziwnych czasach

Żyjemy w dziwnych czasach. Z jednej strony nowoczesność, wizja możliwości lotów w kosmos, osiedlenia się na Marsie, a z drugiej zabobony, głód na świcie – wizja wojny cierpienia, chorób i ukrytego niewolnictwa. To wszystko jest tak nierealne, że aż fascynujące. Jedni mogą jednym wpisem na Twitterze rujnować firmy i ludzi, a z drugiej strony w … Czytaj dalej „#452 – Żyjemy w dziwnych czasach”

Żyjemy w dziwnych czasach. Z jednej strony nowoczesność, wizja możliwości lotów w kosmos, osiedlenia się na Marsie, a z drugiej zabobony, głód na świcie – wizja wojny cierpienia, chorób i ukrytego niewolnictwa. To wszystko jest tak nierealne, że aż fascynujące. Jedni mogą jednym wpisem na Twitterze rujnować firmy i ludzi, a z drugiej strony w cywilizowanych, by się zdawało krajach, dzieją się rzeczy, które nie mieszczą się w głowie, a są w majestacie prawa.

Fake newsy, teorie spiskowe, możliwości manipulacyjne i krętactwa są na porządku dziennym, a ci normalni, nieświadomi ludzie nie mogą w zasadzie nic zrobić, choć wydaje im się, że mogą dotrzeć do milionów czy miliardów ludzi poprzez Internet. Złudne nadzieje, próżna iluzja. Tak, mogą dotrzeć do tych, co ich unicestwią i zrównają z błotem. Jak mawia japońskie przysłowie:

Gdy gwóźdź wystaje, zostanie wbity w deskę.

Rób swoje. Ciesz się życiem. Kochaj mocno. Nie przejmuj się za bardzo i nie czekaj do starości na wypoczynek, bo wtedy to raczej zostanie czas na czekanie w kolejkach do lekarzy.  O ile zdrowie pozwoli.

 

#451 – korzystaj z każdej chwili

Korzystaj z każdej chwili by spełniać marzenia. Z jednej strony trąbią o ograniczeniach, ale z drugiej strony możesz żyć wbrew sobie? czy to nie byłoby bez sensu? Jeśli ograniczenia są silniejsze niż twoja wola spełniania marzeń, to cóż – nie spełnisz ich, tak jak nie spełnisz ich nie robiąc nic. Ale przynajmniej będziesz mógł powiedzieć, … Czytaj dalej „#451 – korzystaj z każdej chwili”

Korzystaj z każdej chwili by spełniać marzenia. Z jednej strony trąbią o ograniczeniach, ale z drugiej strony możesz żyć wbrew sobie? czy to nie byłoby bez sensu? Jeśli ograniczenia są silniejsze niż twoja wola spełniania marzeń, to cóż – nie spełnisz ich, tak jak nie spełnisz ich nie robiąc nic. Ale przynajmniej będziesz mógł powiedzieć, że zrobiłeś wszystko co w twojej mocy by je spełnić. Zresztą, to twoje marzenia, plany, myśli. Rób co chcesz. Nikogo poza tobą to nie obchodzi. Chyba, że to też ich marzenia. Więc jak chcesz żeby inni je z Tobą spełniali, to zaraź ich nimi. Swoją wizją – i nie trać żadnej chwili.

#450 – możliwości jest więcej niż możesz sobie wyobrazić

Możliwości jest więcej niż możesz sobie wyobrazić. Możesz być bierny, aktywny, ofiarą, katem, księdzem, lekarzem, pedofilem, ofiarą gwałtu, tancerką na rurze, kierowcą autobusu…. Oczywiście pewne marzenia mogą być bardzo trudne do spełnienia i nawet jeśli je spełnisz, to będzie klapa, fiasko, pośmiewisko lub jednorazowa wtopa. 200kg chłopu będzie podobnie trudno zostać tancerką na rurze, co … Czytaj dalej „#450 – możliwości jest więcej niż możesz sobie wyobrazić”

Możliwości jest więcej niż możesz sobie wyobrazić. Możesz być bierny, aktywny, ofiarą, katem, księdzem, lekarzem, pedofilem, ofiarą gwałtu, tancerką na rurze, kierowcą autobusu…. Oczywiście pewne marzenia mogą być bardzo trudne do spełnienia i nawet jeśli je spełnisz, to będzie klapa, fiasko, pośmiewisko lub jednorazowa wtopa. 200kg chłopu będzie podobnie trudno zostać tancerką na rurze, co niewidomemu zostać kierowcą autobusu szkolnego…. Dlatego, dla własnego komfortu, warto szukać wyzwań, które są w naszym zasięgu, albo wiemy jak tam w skończonym czasie dojść i czego potrzebujemy by je wdrożyć. Może trzeba kilkunastu lat pracy, może kilku milionów €. Różnie może być. Większość zależy od twojej wyobraźni, chęci i woli działania. I odrobiny, małej, szczęścia.

#449 – Nie irytuj się bez potrzeby

Pamiętasz priorytety? Pamiętasz o balansie? Panmiętasz o elastyczności? To wyluzuj. Czasem musisz zmienić kierunek, by ominąć rafy. Mógłbyś płynąć zgodnei z pierwotnym planem, ale ryzyko wzrosłoby niepomiernie do możliwych strat. Zatem odpuść. Czasem lepiej poczekać chwilę, niż dołożyć później bez potrzeby. Spójrz z lotu ptaka, z lotu helikoptera, jak wódz baczący na całość zamierzonej operacji. … Czytaj dalej „#449 – Nie irytuj się bez potrzeby”

Pamiętasz priorytety? Pamiętasz o balansie? Panmiętasz o elastyczności?

To wyluzuj. Czasem musisz zmienić kierunek, by ominąć rafy. Mógłbyś płynąć zgodnei z pierwotnym planem, ale ryzyko wzrosłoby niepomiernie do możliwych strat. Zatem odpuść. Czasem lepiej poczekać chwilę, niż dołożyć później bez potrzeby. Spójrz z lotu ptaka, z lotu helikoptera, jak wódz baczący na całość zamierzonej operacji.

Czasem musisz nacisnąć, czasem powstrzymać natarczywców, ale musisz być poziom wyżej, aby nie wchodzić w nadmierne szczegóły. Życie jest zbyt krótkie, by przejmować się pierdołami, kto tego nie rozumie, to cóż, jego strata. I basta.

#448 – Czasem udawaj

Czasem musisz udawać. Czasem musisz być aktorem. Zagrać jakąś rolę. Lepszą, gorszą -melodramatyczną, satyryczną lub inną. Życie. Czasem scenariusz jest popieprzony, czasem reżyser odmóżdżony. Nic nie poradzisz. Masz grać, jak to było ustalone kiedyś. Albo możesz nie grać. To zależy od ciebie. Pytanie – co będzie lepsze? Występ bez gry? Gra bez sensu? Piękna gra … Czytaj dalej „#448 – Czasem udawaj”

Czasem musisz udawać.

Czasem musisz być aktorem. Zagrać jakąś rolę. Lepszą, gorszą -melodramatyczną, satyryczną lub inną. Życie. Czasem scenariusz jest popieprzony, czasem reżyser odmóżdżony. Nic nie poradzisz. Masz grać, jak to było ustalone kiedyś.

Albo możesz nie grać. To zależy od ciebie. Pytanie – co będzie lepsze? Występ bez gry? Gra bez sensu? Piękna gra bez pomysłu i skryptu? To pytania filozoficzne, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nie pytaj więc zbyt wiele dlaczego (metoda – 5 times why) – bo skupiasz się na przeszłości – myśl co (what) – wtedy jest szansa, ze ruszysz w przyszłość. A tak na prawdę – przyszłość wyniknie z teraźniejszości. Żyjesz tu i teraz, a nie wiadomo ile to wszystko potrwa…