#722 – druga szansa ….

Czasem warto dać drugą szansę. Nie zawsze za pierwszym razem się uda. Może okoliczności nie sprzyjały? Może nastrój był nieodpowiedni? Może nie byłeś przygotowany do danej czynności. Może byłeś zaprzątnięty czymś innym. A może nie byleś przygotowany na sens i nie dostrzegłeś go od razu? Dlatego czasem daj drugą szansę, bo może się okazać że … Czytaj dalej „#722 – druga szansa ….”

Czasem warto dać drugą szansę.

Nie zawsze za pierwszym razem się uda.

Może okoliczności nie sprzyjały?

Może nastrój był nieodpowiedni?

Może nie byłeś przygotowany do danej czynności.

Może byłeś zaprzątnięty czymś innym.

A może nie byleś przygotowany na sens i nie dostrzegłeś go od razu?

Dlatego czasem daj drugą szansę, bo może się okazać że to ważna rzecz, być może bardzo bardzo ważna.

Bycie szybkim i sprytnym często się przydaje, ale pamiętaj też bajkę wyścigu zająca z żółwiem. Dlatego czasem warto poświęcić więcej czasu czemuś jednemu niż rozdrabnianie się na wiele różnych czynności.

I wtedy przydaje się druga szansa, która może również pozwolić wyciągnąć wnioski o popełnionych błędach. Grunt by ich nie powielać.

Uważaj. Nie zawsze warto dawać drugą szansę.

Myśl, czuj, wsłuchaj się w siebie i zaufaj czasem emocjom.

Wszystko jest względne. I pamiętaj, że wiele rzeczy i osób odbija to co im dajesz, czasem nawet to odbicie jest wzmocnione, a czasem wprost przeciwnie.

Dawaj zatem szansę tam gdzie to ma sens. Tam gdzie nie ma, szansy nie musisz dawać.

W zasadzie – nic nie musisz robić w życiu.

Zatem rób co chcesz. I Ciesz się życiem.

Masz tylko jedno – im szybciej to zrozumiesz tym lepiej.

Ja już zrozumiałem i bardzo się z tego cieszę.

Dziękuj 🙂

Idź i rób co chcesz – dla dobra swojego i innych. Wróci to do Ciebie.

Satisfaction guranted.


#721 – nierealność

Czasem może się zdarzyć, że życie stanie się mniej realne niż było. Zbiegi okoliczności zaczną się kumulować, trybiki zaskakiwać a machina zacznie działać tak jak chcesz. Nagle możesz poczuć strach, że to wszystko za chwilę jebnie a ty się obudzisz w szarej smutnej rzeczywistości. I zanim się to stanie, odrzuć to uczucie lęku. Zaakceptuj to, … Czytaj dalej „#721 – nierealność”

Czasem może się zdarzyć, że życie stanie się mniej realne niż było. Zbiegi okoliczności zaczną się kumulować, trybiki zaskakiwać a machina zacznie działać tak jak chcesz. Nagle możesz poczuć strach, że to wszystko za chwilę jebnie a ty się obudzisz w szarej smutnej rzeczywistości. I zanim się to stanie, odrzuć to uczucie lęku. Zaakceptuj to, że jest dobrze, dziękuj za to i proś o jeszcze. Pracuj ciężko by wszystko działało jak należy, odpoczywaj i ciesz się życiem. Na tym to polega – akceptacja i spokój pozwolą wyzwolić dalsze pokłady energii drzemiące w Tobie i otaczających Cię osobach. Nie bój się tego, że nagle zabraknie Ci sił, czy chęci – po prostu ciesz się tym co jest, uśmiechaj, śpiewaj, tańcz, rozmawiaj, jedz, podróżuj, pracuj, baw się, leż, śpij, kochaj. Po prostu żyj. Ludzie, którzy twierdzą, że życie polega na umartwianiu się i szukaniu sobie dodatkowych problemów, po prostu jeszcze nie dostrzegli uroków prawdziwego życia.

Problemy były i będą, ale jak już mówiliśmy – nie szukaj ich na siłę i nie skupiaj się na nich bo w nich ugrzęźniesz. Skup się na pozytywach, rozwiązaniach i najnudniejszym słowie tego bloga i mojego życia – synergii. Możesz żyć i egzystować i doczekać smutnej starości, a możesz cieszyć się każdą chwilą i nie martwić za bardzo tym co będzie za „ileśtam” lat. Różnie może być, różne ścieżki i płaszczyzny rzeczywistości będą się przenikać, ale od Twojego nastawienia zależy bardzo, bardzo dużo. Otaczaj się ludźmi, którzy myślą podobnie, ale niekoniecznie tak samo, uzupełniaj się i pamiętaj, że każdy z nas jest trochę inny. Bądź elastycznie nieustępliwy, szukaj wspólnych korzyści i pilnujcie wzajemnie swoich tyłów!

Ten nierealny świat istnieje i od Ciebie zależy czy go znajdziesz. A może już jest tylko go nie dostrzegasz? Rozejrzyj się dokładnie, poproś, pytaj i czytaj z otoczenia odpowiedzi. Są – znajdź tylko odpowiedni kod by je odszyfrować!

#720 – widzenie obwodowe

Kolejna ważna rzecz, której powinieneś się nauczyć i rozwijać to widzenie obwodowe, czy inaczej peryferyjne. Chodzi o to, że im bardziej się na czymś skupiasz, szczególnie w sytuacji zagrożenia, tym bardziej zawęża Ci się pole widzenia. Dlatego tak ważne jest trenowanie np. sztuk walki, gdzie normalną praktyką jest dokładne i skuteczne doskonalenie tej umiejętności. Musisz … Czytaj dalej „#720 – widzenie obwodowe”

Kolejna ważna rzecz, której powinieneś się nauczyć i rozwijać to widzenie obwodowe, czy inaczej peryferyjne. Chodzi o to, że im bardziej się na czymś skupiasz, szczególnie w sytuacji zagrożenia, tym bardziej zawęża Ci się pole widzenia. Dlatego tak ważne jest trenowanie np. sztuk walki, gdzie normalną praktyką jest dokładne i skuteczne doskonalenie tej umiejętności. Musisz świadomie i ciągle rozpraszać swój wzrok, by dostrzegać jak najwięcej elementów w twoim otoczeniu, bez starania skupienia na pojedynczym punkcie. Ta niewątpliwa zaleta pozwala bezpieczniej poruszać się w codziennym życiu, nie tylko w sytuacji zagrożenia atakiem, ale również w innych sytuacjach życia codziennego, takich jak poruszanie się pieszo, na rowerze, samochodem, czy na motocyklu.

Poza wzrokiem, mamy również tendencję do skupiania uwagi, tam gdzie nam wygodniej, często zatracając oczywiste elementy, które w jednoznaczny i prosty sposób mogą wskazać nam konieczność zmiany naszych działań, aby osiągnąć zamierzone rezultaty.

Zatem, nie ufaj do końca swoim zmysłom, staraj się patrzeć na wszystko z różnych punktów widzenia, zmieniaj perspektywę i płaszczyznę, zmieniaj punkt skupienia, poszerzaj go jak to tylko możliwe i w każdej sytuacji, staraj się korzystać z wielu zmysłów oraz intuicji i przeczuć. Jeśli będziesz to robić świadomie, tak często jak to możliwe, wejdzie Ci to w krew, w nawyk i wtedy dopiero zobaczysz różnicę. Nawet pomimo swoich wad i możliwości manipulacji oraz przeróżnych złudzeń, zaczniesz dostrzegać więcej, zobaczysz nagle to, co niedostrzegalne dla innych….

#719 – pod prąd?

aCzęsto zachęcają nas – „Idź pod prąd! Obalaj reguły i stan obecny. Kreuj nowe tory, wzory i kolory. Bądź panem sytuacji!” Czy warto? Pewnie, że warto, czasem pójść pod prąd, tylko należy to robić z głową i nie za często! Jak na mój gust, to gdzieś tak, zgodnie z regułą Pareto 20/80. Jeśli za często … Czytaj dalej „#719 – pod prąd?”

aCzęsto zachęcają nas – „Idź pod prąd! Obalaj reguły i stan obecny. Kreuj nowe tory, wzory i kolory. Bądź panem sytuacji!”

Czy warto?

Pewnie, że warto, czasem pójść pod prąd, tylko należy to robić z głową i nie za często! Jak na mój gust, to gdzieś tak, zgodnie z regułą Pareto 20/80.

Jeśli za często będziesz się przeciwstawiał, zmęczysz się i wypalisz szybciej niż ci się wydaje. A w życiu nie chodzi o to by cały czas walczyć ze wszytskim, a raczej złapać taki prąd, zgodny z Tobą, Twoimi przekonaniami, oczekiwaniami, marzeniami i wtedy dać się mu unosić do tego momentu, kiedy jesteście w zgodzie. Gdy kierunek się zmieni – wtedy pora na sprzeciwienie się prądowi i przeskoczenie na kolejny – zgodny z Twoją wizją.

Ważne też byś otaczał się ludżmi mądrymi, najlepiej mądrzejszymi od Ciebie w jakichś aspektach, tak byś mógł się od nich uczyć różnych rzeczy, rozmawiał, wymieniał opinie, śmiał się i świętował. Wtedy Twoje życie będzie w końcu takie jak powinno być, a Ty będziesz mógł swoją energię pomnażać i rozsiewać na innych.

Radość, spełnienie, miłość i otwartość to podstawa. Więc jeśli czegoś Ci brak, to pora zakasać rękawy, odnaleźć bratnie dusze i ruszyć na chwilę gdzieś w bok, w poszukiwaniu swojego prądu. Zmęczysz się, endorfiny się wydzielą, a ty będziesz się czuł świetnie, doskonale, tak jak to właśnie powinno być!

#718 – zbiegi

Tytuł jest poprawny – nie zbiegowie a zbiegi. Chodzi o to jak odnieść to jak się zbiega z góry do życia codziennego. A mianowicie chodzi o to, że musisz się rozlzuźnić i przebierać nogami tak szybko jak na to pozwala sytuacja. Bez spięcia zbędnych mięśni. Bardzo delikatnie i musisz również stawiać stopy, tak by praktycznie … Czytaj dalej „#718 – zbiegi”

Tytuł jest poprawny – nie zbiegowie a zbiegi. Chodzi o to jak odnieść to jak się zbiega z góry do życia codziennego. A mianowicie chodzi o to, że musisz się rozlzuźnić i przebierać nogami tak szybko jak na to pozwala sytuacja. Bez spięcia zbędnych mięśni. Bardzo delikatnie i musisz również stawiać stopy, tak by praktycznie muskały podłoże, unikając poślizgów i przesuwania się kamieni. ręce lekko na zewnątrz, tak by łapać równowagę i balans wewnętrzny, wzrok skierowany na drogę, na 10 sekund naprzód. Nie możesz patrzeć pod nogi!!! Musisz automatycznie obliczać trajektorię swojego ruchu, o czym pisaliśmy już kilka odcinków temu.

Żeby to wszystko osiągnąć musisz trenować, ćwiczyć mięśnie, wzmacniać stawy, uodparniać układ nerwowy i koncentrację. I musisz praktykować zbiegi i podejścia. koniecznie. W różnych warunkach by nic Cię nie mogło zaskoczyć. I ostatnia rzecz – Musisz Mieć Z Tego Radochę!!! Jeśli się w to nie wkręcisz, to będzie ci o wiele trudniej osiągnąć zadowalające efekty.

A jak to odnieść do życia codziennego i do tego jak masz działać w wielu sytuacjach?

A to już sam sobie pomyśl i odpowiedz

#717 – ying – yang

Dziś bajkowo i nostalgicznie, można rzec, odrobinę filozoficznie i satyrycznie. Śmiejemy się z Chińczyków, że to co robią jest słabe, że kultura zachodnia jest lepsza, a oni skazani na biedę i nicość. Nie daj się zwieść temu wszytkiemu. Jeśli chodzi o byt jednostki, na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy lepiej – mamy prawo … Czytaj dalej „#717 – ying – yang”

Dziś bajkowo i nostalgicznie, można rzec, odrobinę filozoficznie i satyrycznie.

Śmiejemy się z Chińczyków, że to co robią jest słabe, że kultura zachodnia jest lepsza, a oni skazani na biedę i nicość. Nie daj się zwieść temu wszytkiemu. Jeśli chodzi o byt jednostki, na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy lepiej – mamy prawo i sprawiedliwość, ogólnie dostępne wartości chrześcijańskie, takie jak miłość, równość, braterstwo, zrozumienie i chęć pomocy innym…. Tylko czy tak aby jest naprawdę? Czy nasza, zachodnia cywilizacja, kóra i tak przywędrowała z bliskiego wschodu, ma coś z tymi wartościami wspólnego? Śmiem twierdzić, że jako pojedyncze osoby, czy małe społeczności, moze tak być, w wielu aspektach, ale patrząc z lotu ptaka widać u nas, jako społeczeństwa, zawiść, zazdrość, brak tolerancji, zrozumienia i akceptacji ludzi, nawet bliskich. Jak mówi japońskie przysłowie – gwóźdź, który wystaje, musi zostać wbity, tak i u nas, każdy przejaw inności i odstępstwa od „jakichśtam” norm jest tępiony tuż po zauważeniu, nawet u najbliższych, z jedynym wyjątkiem – jeśli dotyczy osób wysoko postawionych, zamożnych, itp. itd.

Wróćmy więc do Chińczyków, buddyzmu, cywilizacji dalekigo wschodu – mamy symbol ying-yang, który pozwala na to spojrzeć z innej perspektywy – nic nie jest dobre ani złe, niezależnie do jakiego poziomu zejdziemy w dół, czy wzniesiemy się w kosmiczną otchłań. W dobru jest pierwiastek zła, w źle – cząstka dobra. Byty się uzupełniają, przenikają, harmonicznie modyfikuja swoją strukturę funkcję i przekaz.

W każdym z nas drzemią te byty – dobry i zły – wilk, według mitologii indian. To, którego wilka będziesz karmić, tego oczami będziesz widzieć świat. Drugi będzie drzemał w pogotowiu, jesli zdecydujesz, lub któś sprowokuje, by się obudził.

To czy mamy wolną wolę, czy możemy świadomie podejmować decyzje – to kwestia sporna, podobnie jak nieuchronność naszego przenaczenia, jednak możesz dostroić się do fal kosmicznych, które nadają różne programy w tym samym czasie, to co odbierzesz i jak będziesz działać, doprowadzi cię do kolejnych punktów na linii czasu w otaczającej Cię rzeczywistości, a właściwie w obrazie rzeczywistosći, który tkwi w Twojej głowie.

Jeśli więc jest Ci źle, pokręć swoją gałką ying – yang, obudź drzemiącego wilka lub wprost przeciwnie, uśpij go na jakiś czas i dostrój się do optymalnego kanału, który ponownie pozwoli Ci cieszyć się życiem, z bliskimi osobami, które na pewno gdzieś są, blisko lub jeszcze daleko i wasze drogi niedługo się spotkają. Złap wiatr w żagle, posłuchaj swoich potrzeb, odśwież filtry w swojej głowie i użyj zapasowych akumulatorów, tkwiących w Twojej duszy.

Życie naprawdę jest piękne, trudno tylko, to piękno dostrzec i dzielić z innymi, ale jest to jak najbardziej wykonalne!

I żyli długo i szczęśliwie.

Howgh!


#716 – słabe strony

Pamiętasz wpis #060 – mocne strony ? Bazowaliśmy w tedy na bazowaniu na mocnych stronach, rozwijaniu ich i podążaniu pod górę, przeciw wszelkim przeciwnościom. I to jest dobre podejście. Tylko zauważ sytuację, kiedy chceesz zdobyć czyjeś zaufanie, poprosić o radę, zbudować związek, koalicję, zapleść nic porozumienia, co wtedy? Czy bazowanie na mocnych stronach i trzymanie … Czytaj dalej „#716 – słabe strony”

Pamiętasz wpis #060 – mocne strony ? Bazowaliśmy w tedy na bazowaniu na mocnych stronach, rozwijaniu ich i podążaniu pod górę, przeciw wszelkim przeciwnościom. I to jest dobre podejście.

Tylko zauważ sytuację, kiedy chceesz zdobyć czyjeś zaufanie, poprosić o radę, zbudować związek, koalicję, zapleść nic porozumienia, co wtedy? Czy bazowanie na mocnych stronach i trzymanie zawsze gardy, jak w walce, ma sens?

Czasem powinieneś, ba musisz, odsłoni c swoje słabe strony, pięty achillesowe, po to by dać innym obraz siebie, pokazać, że jesteś człowiekiem i oni do Twojego życia mogą wnieść coś nowego, pozytywnego.

Pamiętaj, każdy ma słabe strony, grunt żeby o nich wiedzieć i umieć się zasłonić w razie potrzeby, ale z drugiej strony, powinieneś pokazać je tym, którym na Tobie zależy i którym ufasz. Wtedy masz też szansę, by w razie ewnetualnego niebezpieczeństwa, kryli i chronili Twoje słabe punkty, oczywiście z wzajemnością.

Teraz pora na analizę i refleksję, pomyśl i popatrz na siebie z dystansu – jakie słabości masz w sobie? Każdy je ma… Nie widzisz ich? A może to jest Twoja słaba strona?

#715 – ukryta logika

Pamiętasz zasadę, że nie wszystko złoto co się świeci? Tak samo w życiu, czasem coś się wydaje oczywiste i pewne, a gdy podejdziesz bliżej okazuje się, że jest troszkę inaczej jakby. Okazuje się, że małym druczkiem było zapisane to czy tamto, coś przegapisz, przeoczysz i zacznie się rysa na szkle. Zatem zanim się do czegoś … Czytaj dalej „#715 – ukryta logika”

Pamiętasz zasadę, że nie wszystko złoto co się świeci?

Tak samo w życiu, czasem coś się wydaje oczywiste i pewne, a gdy podejdziesz bliżej okazuje się, że jest troszkę inaczej jakby. Okazuje się, że małym druczkiem było zapisane to czy tamto, coś przegapisz, przeoczysz i zacznie się rysa na szkle.

Zatem zanim się do czegoś zabierzesz, o ile to możliwe, zapoznaj się z instrukcją obsługi, choćby miała 15 tomów w wersji PRO. Poczytaj, poćwicz, przemyśl, skorzystaj z symulatora o ile to możliwe, poczytaj znowu, popełniaj błędy, tam gdzie to bezpieczne, powtarzaj, trenuj i zapoznaj się z teorią, zanim rzucisz się na głęboką wodę….. Nie wszystko jest jasne na pierwszy i, wydawałoby się, logiczny rzut oka.

Wyobraź sobie jedziesz motocyklem z dużą prędkością i skręcasz w prawo…. Chcesz skręcić jeszcze bardziej w prawo, zacieśnić zakręt, w którą stronę skręcasz kierownicę???

Oczywiście, że w lewo – tak działa przeciwskręt

#714 – dostępność

Mamy XXI wiek. Masz dostęp do wielu źródeł informacji, sposobów zdobywania środków materialnych, nowinek i gadżetów technologicznych, dostępu do miejsc, ludzi, mądrości, szkoleń, poradników …. praktycznie wszystkiego. Co dla Ciebie to oznacza? tak jak pisałem w #617 – odpowiedzialność weź swoje życie we własne ręce, zaraź swoją chęcią i pasją innych i ruszaj do ciągłego … Czytaj dalej „#714 – dostępność”

Mamy XXI wiek. Masz dostęp do wielu źródeł informacji, sposobów zdobywania środków materialnych, nowinek i gadżetów technologicznych, dostępu do miejsc, ludzi, mądrości, szkoleń, poradników …. praktycznie wszystkiego.

Co dla Ciebie to oznacza? tak jak pisałem w #617 – odpowiedzialność weź swoje życie we własne ręce, zaraź swoją chęcią i pasją innych i ruszaj do ciągłego działania. Im wyższy wrzucisz bieg, tym większa prędkość, zakres i zasięg twoich działań, większa dostępność do tego co sobą reprezentujesz. Słuchaj uważnie tego co mówią ludzie, pytaj i jeszcze raz słuchaj, uszami jak i oczami [sic], wszystkimi zmysłami. Nie daj się zwieść, ni dobrym, ni złym opiniom, gdyż różne może być ich podłoże merytoryczne – czasem jak mówią dobrze, to jest źle a czasem jak dobrze, to źle. A czasem jak dobrze to jest naprawdę dobrze.

Nie przywiązuj się za bardzo do tego co materialne, skup się na aspekcie duchowym, emocjonalnym, popatrz w siebie i na innych, a na pewno zdołasz zobaczyć więcej niż na początku sądziłeś. Kontakt z innymi i ze sobą tylko, może dać Ci wiele radości, zadowolenia i satysfakcji, bez wspomagania się używkami czy narkotykami – po prostu Twój mózg, może zpewnić ci wiele pozytywnych wrażeń i odczuć.

Jaki z tego morał? Bądź dostępny dla innych, a także korzystaj z dostępności dóbr materialnych i niematerialnych. Później wykorzystaj dźwignię i oparcie, które dzięki temu powstanie i śmiało poruszysz i niebo i Ziemię


#713 – nie czekaj na cuda

Świat jest prosty, aczkolwiek po ingerencji człowieka, stał się chytry i dziwny. Aby te błędy pojawiające się tu i ówdzie jakoś zmitygowąć, czekamy często na cuda. Tak, jesteśmy skłonni uwierzyć, że cuda się zdarzą i w trudnych sytuacjach oczekujemy, że nagle się zadzieją, wtedy w krytycznych momentach kierujemy naszą uwagę i wiarę na to by … Czytaj dalej „#713 – nie czekaj na cuda”

Świat jest prosty, aczkolwiek po ingerencji człowieka, stał się chytry i dziwny. Aby te błędy pojawiające się tu i ówdzie jakoś zmitygowąć, czekamy często na cuda. Tak, jesteśmy skłonni uwierzyć, że cuda się zdarzą i w trudnych sytuacjach oczekujemy, że nagle się zadzieją, wtedy w krytycznych momentach kierujemy naszą uwagę i wiarę na to by nastąpiła niespodziewana i często nieprawdopodobna poprawa – wypieramy z siebie niesprzyjające zdarzenia.

A to jest trochę nie fair z naszej strony, nieprawdaż? Sprawa jest prosta, nie czekaj na złe momenty aby zacząć myśleć o poprawie, tylko pomagaj szczęściu cały czas! Dziękuj za to co masz, snuj plany i wierz w nie mocno i ciesz się chwilą obecną!

Pamietaj, jesli czegoś żałujesz – żyjesz przeszłością, jesli czegoś się obawiasz – żyjesz w przyszłości, a jesli czujesz spokój – jesteś tu i teraz – w terażniejszości, gdzie jest Twoje najlepsze miejsce.

Czasem łatwo odpłynąć w marzenia, na jawie i we śnie (co czasem jest potrzebne i przydatne), ale zbyt częste – może nas doprowadzić do złych stanów lękowych w normalnym życiu! Zatem nie czekaj na złe sytuacje, ciesz się teraźniejszością, szukaj rozwiązań – mów głośno co myślisz i czego oczekujesz od życia, bo może się zdarzyć, że ktoś na Twoje pytania i prośby odpowie i to nie będzie żaden cud, tylko normalny ciąg przyczynowo – skutkowy. Jeśli będziesz negatywne emocje dusić w sobie, wewnętrzny zbiornik goryczy zostanie napełniony, przeleje się i wybuchniesz w końcu, a pokrzywdzonych może być wtedy wiele osób w Twoim otoczeniu oraz Ty sam.

Oczywiście, to że będziesz myśleć i mówić , nie oznacza, że od razu coś się zadzieje, jak na pstryknięcie palcami i zdarzy się że to co komunikujesz nie odpowiada pewnym osobom, ale lepiej mieć jest zachowaną otwartą jasność sytuacji niż wewnętrzny problem emocjonalny.

Nawet będąc sam, silny wewnętrznie i oczyszczony, jesteś w stanie zrobić więcej niż słaby i wyniszczony w towarzystwie osób, zktórymi nie podzielasz opinii, podejścia do życia i podstawowych zasad wspólnej egzystencji.

Będąc sobą, na pewno szybko znajdziesz podobnych sobie – może będzie to tylko jedna osoba, ale wtedy możesz w końcu szczęśliwie żyć, ciesząc się tym co masz, bez potrzeby oczekiwania na cud.

Bo cud już trwa….