#682 – kolejne koło corocznych rozważań

Kolejne koło natury się zatoczyło. Kolejna pełnia po równonocy wiosennej. Jak co roku natura się budzi do życia. Kolejne odrodzenie, odnowienie, wzrost, nadzieja i bógwieco. A my się tym jak co roku zachwycamy, bo i dlaczego by nie? W końcu jest pretekst być pomyć okna, ogarnąć ganek, podjeść co nieco i polać nieco wo(ó)dy w … Czytaj dalej „#682 – kolejne koło corocznych rozważań”

Kolejne koło natury się zatoczyło. Kolejna pełnia po równonocy wiosennej. Jak co roku natura się budzi do życia. Kolejne odrodzenie, odnowienie, wzrost, nadzieja i bógwieco.

A my się tym jak co roku zachwycamy, bo i dlaczego by nie? W końcu jest pretekst być pomyć okna, ogarnąć ganek, podjeść co nieco i polać nieco wo(ó)dy w lany poniedziałek. I dzień wolny więcej jest. Także musi jest to pora by docenić to co się ma, by odsapnąć ociupinkę i po corocznym umartwianiu pocieszyć się bardziej niż rok temu! Bo jesteśmy przecież mądrzejsi o nowe doświadczenia i oczekujemy spełnienia kolejnych marzeń, pomimo tego, że ogólnie rzeczywistość jakby trochę szaleje i wydaje się jakby nieoczywiście nielogiczna chwilami.

Pewnie, że trzeba się cieszyć, a moim osobistym zdaniem, z tym umartwianiem … Nad tym należy się zastanowić.

Bo kto był dobry i kto był zły w tej historii?

Gdzie zaczyna się ciąg przyczynowo skutkowy?

Czy pierwsze było jajko czy kura?

I kto jest beneficjentem zaistniałej sytuacji?

Poza rozważaniami, jednak, pozostaje nam się cieszyć, bo inni na tym świecie realnym mają naprawdę gorzej (to jest jedno z niewielu zdań, których nie cierpię), ale zastanów się, jak naprawdę masz dobrze i ile dobra możesz zanieść innym. Niekoniecznie materialnego.

Czasem wystarczy kogoś rozweselić, rozbawić, poprawić humor, czy dać poczucie potrzeby istnienia.

Znaczysz o wiele więcej niż ci się wydaje, pomimo tego, że jesteś do zastąpienia w każdej chwili i nie jesteś niezbędny do istnienia w tej zagmatwanej machinie.

To jest naprawdę ważne i ulotne, to że istniejemy tu i teraz, bo możemy odcisnąć swoje piętno w otaczającym nas świecie, choć ten świat może istnieć bez nas.

Czyli jesteśmy jak powietrze.

Niby go nie widać i nie czuć, a jednak po 30 sekundach pod wodą, zaczynasz za nim tęsknić….



#681 – next step

No nic. Czas leci jak szalony. Kiedyś to były minuty. Później godziny. Tygodnie. Teraz miesiące lecą jak oszalałe. Jak zrobić następny krok? Szybko!!! Z każdym dniem wiesz coś więcej, percepcja się poszerza, ogarniasz coraz większe pole manewru, ale koncentracja na małym punkcie może się ograniczać. Odetchnij pełną piersią, unieś odrobinę głowę i zrób kolejny krok, … Czytaj dalej „#681 – next step”

No nic. Czas leci jak szalony. Kiedyś to były minuty. Później godziny. Tygodnie. Teraz miesiące lecą jak oszalałe. Jak zrobić następny krok? Szybko!!! Z każdym dniem wiesz coś więcej, percepcja się poszerza, ogarniasz coraz większe pole manewru, ale koncentracja na małym punkcie może się ograniczać. Odetchnij pełną piersią, unieś odrobinę głowę i zrób kolejny krok, bez wahania i zastanawiania się czy wszystko pójdzie na pewno po twojej myśli. Albo pójdzie, albo nie pójdzie. Różnie może być, Może nie wziąłeś pod uwagę czegoś istonego? Ale może to akurat dobrze? Bo jakbyś wiedział, to byś się na ten krok nie zdecydował? A tak być może pójdzie lepiej niż myślałeś? Czasem zbyt duży zakres informacji może być przytłaczający i hamujący, a akurat teraz trzeba zrobić coś, co jest przeciwne logice, zdrowemu rozsądkowi i przyjętym ogólnie normom i prawom powszechnym….. Przychodzi ktoś, kto nie wie, że się nie da i robi to co trzeba. Teraz. Już. Krok w nicość. I odnosi sukces.

#680 – To już nie jest śmieszne

Dzisiaj byłem na kolejnym szkoleniu, korzystam z każdej nadarzającej się okazji by choć odrobinę poszerzyć horyzonty. I co? I to zaczyna być trochę straszne. Albo nie, Trochę śmieszne. Tytuł, że nudne jest trochę przewrotny i pretensjonalny. W każdym razie było o skuteczności. I co? I to co zwykle. Świat VUCA: Volatility – zmienność Uncertainity – … Czytaj dalej „#680 – To już nie jest śmieszne”

Dzisiaj byłem na kolejnym szkoleniu, korzystam z każdej nadarzającej się okazji by choć odrobinę poszerzyć horyzonty.

I co? I to zaczyna być trochę straszne. Albo nie, Trochę śmieszne. Tytuł, że nudne jest trochę przewrotny i pretensjonalny.

W każdym razie było o skuteczności. I co? I to co zwykle.

Świat VUCA:

  • Volatility – zmienność
  • Uncertainity – niepewność
  • Complexity – złożoność
  • Ambiguity – niejednoznaczno

I my w tym świecie musimy się zwinnie (Agile) odnaleźć wychodząc poza strefę komfortu…

Czyżbym o tym już nie wspominał? A może nauka nie poszła w las?

W każdym razie cieszę się, że coś już wiem i że dzielę się tym tutaj i utrwalam tę wiedzę, pamiętajac, że szybko może się zdezaktualizować.

W przyszłym tygodniu kolejny zastrzyk wiedzy, a podsumowanie na dziś?

Myśl o przyszłości, zerkając w przeszłość, ale korzystaj z życia jakby jutra miało nie być.

W końcu liczy się tylko to tu i teraz i tylko to może ci zagwarantować, że jesteś szczęśliwy, spełniony i zadowolony. Tak, jest to samolubne i małostkowe, ale z drugiej strony, patrząc na to dokąd zmierza ludzkość, to czy godnie wykorzystujemy zdobycze i wynalazki naszych przodków? Jak na razie to dążymy do degeneracji środowiska, w którym żyjemy, a dalsza nasza ekspansja w kosmos może mu jedynie zagrozić… 🙂 A jakie jest Twoje zdanie?

#679 – Naginaj reguły

Reguły są tworzone po to by wprowadzać ograniczenia i ustalać jasność zasad. Musisz się jednak z tym oswoić, że aby osiągnąć maksymalne rezultaty, musisz balansować na granicy reguł. Często jest też tak, że reguły nie są bardzo sztywne, a są wykonane z elastycznej materii i mogą się naciągać w zależności od pojawiających się okoliczności. Zdarza … Czytaj dalej „#679 – Naginaj reguły”

Reguły są tworzone po to by wprowadzać ograniczenia i ustalać jasność zasad. Musisz się jednak z tym oswoić, że aby osiągnąć maksymalne rezultaty, musisz balansować na granicy reguł. Często jest też tak, że reguły nie są bardzo sztywne, a są wykonane z elastycznej materii i mogą się naciągać w zależności od pojawiających się okoliczności. Zdarza się, że jedne reguły wpływają na inne, a przy posiadaniu pewnych właściwości lub elementów charakterystycznych pewne reguły ulegają zmianom czasowym bądź trwałym, w myśl znanej zasady:

„Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie!”

Szukaj więc synergii, wsparcia, aliantów, handicapów oraz możliwości lawirowania, jeśli chcesz uzyskać maksymalne rezultaty.

Pamiętaj jednak o tym, że nie zawsze taki sposób podejścia jest optymalny i przyniesie ci chwałę, posłuch, szacunek bądź inne nagrody materialne i niematerialne, które mogą się dla Ciebie liczyć.

Zastanów się zatem po co, w jakim celu robisz i rób to co będzie w zgodzie z tobą i twoim świętym spokojem i szczęściem. Bądź sobą!

#678 – Twoje 5 minut

Każdą chwilę można (i trzeba wykorzystać). Teraz mam swoje – czekam aż zwolni się łazienka, więc postanowiłem dodać krótki wpis. Zawsze coś możesz zrobić w wolnej chwili, a nie zawsze wiesz kiedy się ona pojawi. Zatem różne złożone zadania, staraj się podzielić (o ile to oczywiście możliwe), na krótkie podzadanka, które w takim czasie mozesz … Czytaj dalej „#678 – Twoje 5 minut”

Każdą chwilę można (i trzeba wykorzystać). Teraz mam swoje – czekam aż zwolni się łazienka, więc postanowiłem dodać krótki wpis. Zawsze coś możesz zrobić w wolnej chwili, a nie zawsze wiesz kiedy się ona pojawi. Zatem różne złożone zadania, staraj się podzielić (o ile to oczywiście możliwe), na krótkie podzadanka, które w takim czasie mozesz zrealizować. A wtedy możesz poczuć zadowolenie, ze znowu przesunąłeś się o krok w celu realizacji własnych marzeń. Drugą zaletą takiego podejścia jest to, że możesz zwalczać poczucie nudy i skupiać się szybko na innych rzeczach.

Wykorzystaj też technikę pomodoro – 25minut skupienia na jednym zadaniu! To też jest dobre, ale chwila musi być dopasowana do tego.

W każdym razie, bądź czujny, przygotowany na każdą sytuację czasowo miejscową.

Niech moc będzie z tobą!

A ja, właśnie idę na szkolenie „Jak perfekcyjnie popełniac błędy”. Podzielę się na pewno zdobytą wiedzą na tym miniblogu. Bądź czujny!

#677 – Nie daj się zwieść w pole

W różnych przypadkach i okolicznościach twoja uwaga będzie odwracana od istotnych rzeczy lub będzie dążyć do uspokojenia, ukojenia i zatrzymania. To stara sztuczka graczy, wojowników, spekulantów i chytrusów czy drapieżników. Cisza przed burzą. Tak tak, kolego, przyjacielu drogi i hyc zza winkla, bez orientu. I koniec. Game Over. Na tym polega gra w życie. Pytanie … Czytaj dalej „#677 – Nie daj się zwieść w pole”

W różnych przypadkach i okolicznościach twoja uwaga będzie odwracana od istotnych rzeczy lub będzie dążyć do uspokojenia, ukojenia i zatrzymania. To stara sztuczka graczy, wojowników, spekulantów i chytrusów czy drapieżników. Cisza przed burzą. Tak tak, kolego, przyjacielu drogi i hyc zza winkla, bez orientu. I koniec. Game Over. Na tym polega gra w życie. Pytanie czy przez te gierki nasza uwaga nie jest odwracana od czegoś bardziej istotnego w życiu? Trudno jednoznacznie i obiektywnie ocenić, przynajmniej mi. Z jednej strony fajnie grać w te życiowe rozgrywki i co oczywiste, wygrywać, ale z drugiej strony, czy jest to istotne i warte zachodu? Z trzeciej strony, odpuszczenie i zajęcie się kontemplacją nicości może okazać się destruktywnym kierowaniem w stronę depresji i niechybnej śmierci? Robić coś z pasją? Czy nie robić niczego? Pomagać innym i dzielić się sobą za nic? Czy kręcić biznesy zarabiać grubą kasę kosztem spełniania wykreowanych potrzeb innych ludzi?

Najgorsze, albo najlepsze jest to, że twój umysł, Internet i dostępne środki przekazu znajdą potwierdzenie twojej tezy i będziesz istnieć w przeświadczeniu, że masz rację, ale z tyłu głowy będziesz czuć niepokój, że może jednak coś jest nie tak….

#676 – zaangażowanie

Tak właśnie myślę. Czasem. Dzisiaj. Teraz. Jak pobudzić zaangażowanie. W sobie, w innych. Jesteś przecież w stanie robić bezużyteczne rzeczy przez długi i powtarzalny czas, a nieraz nie chce ci się wykonać niezbędnych czynności, które mają na celu poprawę twojego życia. Musisz być czasem ponad to wszystko. Realnie i na chłodno przekalkulować korzyści i możliwe … Czytaj dalej „#676 – zaangażowanie”

Tak właśnie myślę. Czasem. Dzisiaj. Teraz. Jak pobudzić zaangażowanie. W sobie, w innych.

Jesteś przecież w stanie robić bezużyteczne rzeczy przez długi i powtarzalny czas, a nieraz nie chce ci się wykonać niezbędnych czynności, które mają na celu poprawę twojego życia.

Musisz być czasem ponad to wszystko. Realnie i na chłodno przekalkulować korzyści i możliwe straty. Ważne byś racjonalnie oceniał czas i możliwości. Ale z drugiej strony musisz pamiętać, że nie wsystko jest wieczne. Popatrz ile żyli Aleksander Wielki czy Jezus – 33 lata i tyle….

Zastanawiające, prawda?

Dlatego, pomimo nudy, niesprzyjających warunków, przeciwności i musisz w sobie sam budować potrzebę przynależności i zaangażowania.

Robisz różne rzeczy, mniejsze lub większe, ale wszystko jest częścią większej całości. Szef może ci tłumaczyć różne rzeczy, ale musisz poczuć w sobie takie coś, co ci mówi że jesteś własnym szefem. Że masz wpływ na rzeczywistość, że możesz, chociaż częściowo kierować własnym losem.

Nie zawsze masz wpływ na 100% tego co się dzieje, nie zawsze możesz realnie coś zmienić, ale szukaj możliwości, szukaj zrozumienia i wierz w siebie, nawet wtedy gdy inni nie wierzą w Ciebie.

W końcu żyjesz dla siebie. Tak. Spójrzmy na to egoistycznie i prawdziwie – żyjesz dla siebie. To, że możesz pomagać innym, że możesz ich uczyć, pokazywać drogę, dawać wskazówki – robisz to dla siebie. By być lepszym człowiekiem, by realizować swoje cele. By osiągnąć spokój. Być może nawet nikt ci się nie odwdzięczy, różnie to może być, ale za twoje zaangażowanie będzie wielka nagroda, twoja osobista, własna satysfakcja.

#675 – bądź jak kompilator X+++

Byłem na szkoleniu z mentoringu dwa dni temu. Ciekawa sprawa, która otworzyła mi znowu oczy na pewne sprawy…. Ale dzisiaj stało się coś lepszego i piękniejszego. Mianowicie, pierwszy raz po długiej przerwie poszedłem pobiegać do lasu. No dobra marszobieg. I znowu mój mózg zaczął inaczej (lepiej) pracować, Natleniłem się i myśli zaczęły nabierać tempa, szybkości … Czytaj dalej „#675 – bądź jak kompilator X+++”

Byłem na szkoleniu z mentoringu dwa dni temu. Ciekawa sprawa, która otworzyła mi znowu oczy na pewne sprawy….

Ale dzisiaj stało się coś lepszego i piękniejszego. Mianowicie, pierwszy raz po długiej przerwie poszedłem pobiegać do lasu. No dobra marszobieg. I znowu mój mózg zaczął inaczej (lepiej) pracować, Natleniłem się i myśli zaczęły nabierać tempa, szybkości i polotu (przynajmniej dla mnie).

Jak łączy się kwestia mentoringu, coachingu, rozwoju osobistego i prgramowania? Co cieszy programistę? Kiedy popełni błąd (a uwierzcie, zdarza sie to czasem) i kompiluje lub uruchamia program cieszy się jeśli błąd objawi się komunikatem, np. w linii takiej a takij masz błąd że zamiast przecinka masz kropkę. I wtedy programista błað poprawia, kompiluje i wszystko działa. Wszyscy są szczęśliwi i żyją długo w spokoju.

Często jednak jest inaczej. Program sie kompiluje, ale coś nie działa jak powinno. I wtedy szukaj wiatru w polu.Czy jakas lieterówka, nazwa zmiennej zamieniona, Czy parametry zamienione, czy jakiś czeski błąd, a może błąd założeń, algorytmu i dziedziny?I właśnie tutaj powinieneś się wykazać w rozwiązywaniu problemów natury ludzkiej. Jako mentor, uczeń, coach czy coachee musisz zadać sobie pytanie – jak powinno być? Jakie parametry będą na wejściu? Jakie w środku i na wyjściu? Musisz być niezwykle dociekliwy, ale jednocześnie wstrzymywać się zbyt wcześnie z osądem i rozwiązaniami, bo może o czymś nie wiesz…. Nie możesz być tylko jak zwykły kompilator. Muszisz być wersją rozszerzoną – eXtended, dodatkowo z wbudowaną Inteligencją, Dociekliwością i Otwartością – +++. Musisz zauważać niezauważalne i prowokować innych do generowania pytań, pomysłów i odpowiedzi. Musisz analizować algorytmy, przecierać szlaki, naciągać rzeczywistość i reguły do granic możliwości.

I zdrowego rozsądku?


#674 – Godzina PI

Dzisiaj musiałem wstać o godzinie PI. Znaczy o 3:14. Delegacja do Warszawy na szkolenie. Musiałem? Chciałem? Zaplanowałem? 3xTAK. Tak właśnie zaplanowałem i tak zrobiłem. Bez chwili wahania, bez drzemek, bez rozważania czy możeby można jeszcze 5 minutek poleżeć. Ważna rzecz, która przemknęła mi przez myśl. Kolejna prawda prawdziwa i oczywista oczywistość – rób w życiu … Czytaj dalej „#674 – Godzina PI”

Dzisiaj musiałem wstać o godzinie PI. Znaczy o 3:14. Delegacja do Warszawy na szkolenie.

Musiałem? Chciałem? Zaplanowałem? 3xTAK. Tak właśnie zaplanowałem i tak zrobiłem. Bez chwili wahania, bez drzemek, bez rozważania czy możeby można jeszcze 5 minutek poleżeć.

Ważna rzecz, która przemknęła mi przez myśl. Kolejna prawda prawdziwa i oczywista oczywistość – rób w życiu to co spowoduje, że staniesz się szczęśliwy i będziesz mieć z życia radochę. Niekoniecznie w momencie wykonywania tej czynności, bo w danej chwili może to być nieprzyjemne, straszne, nudne itd. itp., ale cel jaki temu przyświeca lub za tym stoi powoduje, że ta czynność jest dla ciebie ważna, potrzebna i pożyteczna.

Przykłady z mojego życia?

  1. Biegałem dziwne biegi, po kilkadziesiąt czy ileśtam kilometrów i musiałem wstawać np. o 1AM, teraz wstanie o godzinie PI to PIkuś.
  2. Uczę dzieci, młodzież i dorosłych Karate Kyokushin – dzięki temu potrafię nad sobą panować w trudnych sytuacjach, np. podczas wystąpień publicznych.
  3. Ćwiczę Karate Kyokushin – dzięki temu nie boję się bólu, wyzwań i tego, że mi coś nie wyjdzie.
  4. Uczę się ciągle, szkolę i korzystam ze sposobności kontaktu z mądrymi ludźmi – jestem na bieżąco w różnych ważnych i interesujących tematach, rozwijam zdolności komunikacyjne , z którymi zawsze miałem problemy.
  5. Piszę mini bloga verdaduras.pl po to by się komunikować lepiej w formie pisanej, wyrażać i formułować moje myśli.
  6. Leżę czasem i myślę o niczym, aby potrafić się skupić i dać szansę popracować mojej podświadomości na rozwiązywanie pojawiających się problemów i analizę popełnionych błędów…
  7. Ćwiczę siłowo i wytrzymałościowo by łatwiej w życiu pokonywać materialne trudności i by moje zdrowie było na wyższym poziomie.
  8. Itd….. Itp…..

Podsumowując staraj się tworzyć sens w kontekście. Ciesz się z drobnych sukcesów. Pochwal się za to co robisz tu i teraz, bo powinieneś to robić dla wyższego celu, a przede wszystkim dla własnej satysfakcji. I radości.

Powodzenia!

#673 – skąd ta nazwa?

Ciekawi was skąd taka nazwa strony? Verdaduras? Uprzedzając tych, którzy nie wiedzą – nie ma takiego słowa jak „verdaduras”. Jest to jedno słowo, imitujące język hiszpański, który polubiłem i zawsze chciałem się go nauczyć, ale jakoś nie było na to czasu…. Ale o tym będzie inny odcinek… Wracając do tematu – końcówka „-as” sugeruje rodzaj … Czytaj dalej „#673 – skąd ta nazwa?”

Ciekawi was skąd taka nazwa strony? Verdaduras?

Uprzedzając tych, którzy nie wiedzą – nie ma takiego słowa jak „verdaduras”. Jest to jedno słowo, imitujące język hiszpański, który polubiłem i zawsze chciałem się go nauczyć, ale jakoś nie było na to czasu…. Ale o tym będzie inny odcinek…

Wracając do tematu – końcówka „-as” sugeruje rodzaj żeński – liczbę mnogą.

Są słowa, które są podobne do części omawianego wyrazu:

  • verdad – prawda
  • verdadero – prawdziwy
  • verduras – warzywa
  • verde – zielony
  • duras – twarde

Stąd też opis naszej strony, że traktuje o zileonej stronie życia – nic nie dzieje się przypadkiem… Zatem Oficjalne Luźne Tłumaczenie na nasze to:

VERDADURAS – PRAW(D)ARZYWA

Po co i dlaczego? Pomyśl i zastanów się nad tym co robią ludzie na każdym kroku. Co robi każdy z nas z osobna i razem, wszyscy jako całość….

Zastanów się co ty możesz zrobić dobrego, albo, żeby było łatwiej – czego nie musisz robić żeby wszystkim istotom na tym świecie było łatwiej żyć.

Jesteśmy za to współodpowiedzialni, bowiem jak mówią w świecie:

If you see fraud and do not react you become a fraud!