Kiedyś, dawno temu straciłem sens życia. Dni stały się szare, problemy mnie przerastały i wszystko wydawało się być pozbawione logiki.
Aż do dnia kiedy urodziła się moja córka. Kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz, w pierwszych minutach życia, nagle wszystko nabrało kolorów. Ten cud natury, który ujrzałem, przerósł wszystkie moje oczekiwania, wyobrażenia i wszystko co do tamtej pory przeżyłem.
To było akurat 17 lat temu. Czas minął, mam jeszcze jeden cud, który też przyszedł na świat dwa lata później – i to są osoby, dla których warto żyć. Dla których moje życie nabrało sensu. Dla których moja osoba jest kimś ważnym. Dla nich mogę wszystko co będzie trzeba zrobić w życiu. To jest piękne 🙂
