
Wiele osób mnie pyta – „Dlaczego dziadujesz Matizem?”
Dzisiaj w kilku zdaniach postaram się udzielić wam odpowiedzi na to pytanie.
- Mam bo chciałem 🙂 – Taki nówka Matiz to była frajda 14 lat temu 🙂
- Jeżdżę nim po mieście – i to głównie w sezonie jesienno-zimowym – do tego nadaje się znakomicie, na dalsze wypady jest dosyć uciążliwy, do tych zadań są inne prywatne środki transportu 🙂
- Niskie koszty eksploatacji – brak udziwnień i części, które trzeba drogo remontować, stosunkowo niewiele pali – części są tańsze niż barszcz ukraiński
- Uczy pokory – każdy chce Ci się wciąć na drodze i nikt Cię nie wpuszcza – cóż za potwarz gdy Matiz Cię wyprzedza…. Pozdrawiam INNYCH KIEROWCÓW :-*
- Pozwala poznać intencje ludzi – rzadko kto jest skłonny rozmawiać i zadawać się z MATIZIARZEM 😉
- Mam auto, o którym zawsze myślę jak idę na parking….. „A może go w końcu ukradli?”
- Mogę wyciągnąć z niego 100% możliwości, słuchając przy tym anielskich śpiewów i modląc się o szybką śmierć:

- Nie ukrywajmy – włoski design robi swoje – Matiz to wizja samochodów przyszłości w kultowej produkcji Netflix – „Black Mirror”: http://jalopnik.com/the-first-episode-of-black-mirror-shows-a-hellish-visio-1788161398 :

-Dobranoc na dziś-
