#1075 – nadinterpretacja niedointerpretacji

Było już o tym nie raz. Tutaj i wszędzie indziej. To co nas ludzi dzieli i łączy to głównie komunikacja. Problemy z nią związane i nierozwiązane sytuacje spowodowane błędną wiedzą na temat co kto myśli, jak coś odebrał i co z tego wyniknie.

I tutaj coraz bardziej zbliżamy się do teorii, że to wszystko rozgrywa się głównie w naszej głowie. Oczywiście, pewne fakty i zjawiska są niezparzeczalnie oraz fizycznie namacalne, natomiast ich odbiór może być różny w zależności od wielu czynników zewnętrznych i wewnętzrnych komunikujących się osób. Kolejnym utrudnieniem zrozumienia jest to, że na wszystko, mimowolnie, patrzymy w pierwszej chwili poprzez pryzmat naszych doświadczeń, a okazuje się często, że różne rzeczy – pozornie jednakowe – odbieramy w inny sposób. Dobrze, kiedy jesteśmy tego świadomi, bo możemy na te wszystkie wyzwania spojrzeć z dystansu i wyzbyć się pierwotnych uprzedzeń czym oszczędzimy sobie i innym niepotrzebnych stresów.

Nie wszystko złoto co się świeci, nie sądźmy książki o okładce i często nie wypowiadajmy sądów bez odpowiedniego przemyślenia sprawy.

Często przyczyną naszych problemów są dwa stany:

  • kiedy się odezwiemy w nieodpowiednim momencie
  • kiedy będziemy milczeć w czasie, gdy powinniśmy się odezwać.

Odpowiednia rozmowa i komunikacja jest kluczowa, gdy staramy się nawiązać kontakt z drugim człowiekiem, a język jest precyzyjnym i niebezpiecznym narzędziem. Zatem używajmy go z głową! I pamiętajmy o tym, że mamy dwoje uszu i tylko jedną paszczę, zatem skupmy się na słuchaniu i analizie tego co do nas dociera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *