#822 – bezsilność

Bezsilność ogarnia kiedy zrobiłeś co mogłeś a i tak nie wyszło jakbyś chciał. Niby masz wpływ, ale nie do końca, pozornie jedynie, a sprawy toczą się swoim torem umacniając cię w przekonaniu, że wszystko jest i tak ukartowane….

Jedyne co mogę powiedzieć, choć to marne pocieszenie to wyobraź sobie następującą historię……

Wszechmogąca istota postanowiła stworzyć coś, ot tak z potrzeby stworzenia. Bazując na swoich doświadczeniach, przemyśleniach oraz bezgranicznej mocy stworzyła wszechświat, kosmos, później ziemię i ostatni element – na swoje podobieństwo – cud po prostu – człowieka. Ta wszechmogąca istota, posiadająca bezgraniczną władzę nad wszystkim straciła jednego ze swoich zaufanych i oddanych współpracowników. Zdradził ją po prostu chcąc uniknąć dyktatury i braku możliwości decydowania o sobie. I ten oto Współpracownik – przekabacił pierwszych ludzi na swoją stronę, wprowadził ziarno niezgody, ciekawości i wrażenia, że oni też mogą coś chcieć i mieć wpływ na to co się wokół dzieje…. W końcu są stworzeni na obraz i podobieństwo Wszechistoty. No i się zaczęło.

Wszechmocna Istota czuje się bezsilna, gdyż okazało się, że nie ma mocy nad tym co stworzyła. Człowiek nie ma mocy nad niczym, bowiem zdaje mu się że jest wszechmocny jak istota, która go stworzyła na swoje podobieństwo, ale jak się okazuje ona nie jest wszechmocna, a więc i klony również. Ludzie chcą się wzajemnie przekonać, że mają rację, poniekąd tej racji nie mając, a próby przedstawienia swoich stanowisk kończą się jak zwykle – groźbami, karami, wojną, chorobami, śmiercią i zarazą.

Cóż pomyśl, co to jest bezsilność….. Skoro mając władzę nad wszystkim nie masz wpływu na ludzi to jak ludzie mogą uważać, że mają na siebie odpowiedni wpływ?

Czyżby gdzieś czegoś zabrakło? Rozumu? Pokory?

A może po prostu tolerancji i miłości? Wszyscy jedziemy na jednym wózku, ale niektórym się wydaje, że to ich wózek. Niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *