Gdzieś mi umknęły blisko dwa lata.
A to pandemia, zmiana modelu pracy, a to kłopoty zdrowotne i osobiste.
A to problemy rodzinne związane z chorobami a także śmiercią bliskich osób.
A to pobliska wojna, która otworzyła oczy na to co daleko i na to co tuż za miedzą.
A to szkoła i nowe wyzwania.
A to znowu zwykła rzeczywistość.
A to konieczność zmierzenia się z własnymi demonami.
Świat się zmienia w tempie, które z poziomu kolejnych 24h ciężko zauważyć, ale jeśli spojrzeć kilka czy kilkanaście miesięcy za siebie to okazuje się, że jednak wiele szczegółów pojawiło się, inne zmieniły miejsce, a jeszcze innych w ogóle już nie ma lub co gorsza, są nieistotne.
Niby to wszystko jest wiadome, wszystko można wiedzieć i łączyć punkty każdego dnia, a jednak koło fortuny toczy się gdzieś za oknem. Czas przemija, a my w nim płyniemy gdzieś w poprzek, ni to z prądem, ni to pod prąd, a zawirowania rzeczywistości sprawiają, że nagle pojawiają się wątki, których nie zauważaliśmy, a były tuż pod nosem. Zatrzymać się nie można, bo okaże się, że odjedzie peron, a my zostaniemy w polu jak Himilsbach z angielskim i nawet nie będziemy mieli mieć do kogo pretensji, że „znowu w zyciu mi nie wyszło”.
No nic to – jeszcze wiele wyzwań przed nami i trzeba rozglądać się uważnie by skręcić w odpowiednim momencie, by nie wypaść z trasy.
Dobrze, że ja odbywam tę podróż w dobrym towrzystwie, czego i wam życzę!
PS. Dzisiaj poprosiłem sztuczną inteligencję (CHAT AI – https://chat.openai.com/chat) aby napisała mi wiersz o życiu.
Oto co otrzymałem:
Życie jest jak rzeka płynąca,
Pełne wzlotów i upadków,
Lecz mimo wszystko warto żyć,
Bo to co daje, jest niezwykłe.
To droga pełna wyborów,
Niektóre łatwe, inne trudne,
Lecz każdy krok nas prowadzi,
Do miejsc, w których czujemy radość.
Nie bójmy się zmian i wyzwań,
Bo życie to nieustanna podróż,
I choć czasem może być ciężko,
To zawsze warto iść naprzód.
Judgement Day is comming soon 😉
