#1087 – myślenie i udawanie

Nóż się w kieszeni otwiera kiedy patrzy się na działania i myślenie ludzi. Znowu spychologia, zwalanie winy na innych, wykręcanie kota ogonem i odwracanie uwagi od rzeczy oczywistych, prostych i naturalnych. Już nawet nie chce się przytaczać przykładów, bo po prostu wystarczy wyjść na ulicę i popatrzeć na kierowców. Jeśli nie chce ci się nawet wychodzić to wystarczy uruchomić jakąś przeglądarkę i popatrzeć w dowolnie wybrany portal czy media społecznościowe (a może aspołecznościowe).

Tak owszem, można udawać, że się tego nie widzi lub odciąć się od tego tpu zachowań poprzez zaciągnięcie się do jakiejś organizacji, która może ci wyprać mózg i powiedzieć, że tylko tamci ONI robią źle. A my dobrze. I rób jak my to też będzie dobrze. I jest dobrze dopóki nie dostrzeżesz,  że powierzchnia pod którą wszystko się odbywa, to szambo.

I jak żyć?

Metod jest wiele i każda na swój sposób przyciągnie swoich wyznawców. Jedna z nich to homeopatia – trzeba tego szamba troszkę uszczknąć i łudzić się, że się uodpornimy na większą ilość.

Zagrożenia są dwa – jedno jest takie, że się od tego gówna uzależnisz i będziesz potrzebować więcej i więcej, a drugie takie, że ci to nie pomoże, a będziesz się łudzić, że kiedyś poprawa nastąpi i nie doczekasz się rezultatów, zamiast poszukać innej, własnej drogi. A pływanie w szambie, podobnie jak chodzenie po bagnach, wciąga niesamowicie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *