Plan był na weekend taki, żeby dobrze go spędzić w miłym towarzystwie.
I chociaż jeszcze prawie cała niedziela przed nami, to już wiem, że plan się udał i był strzałem w dziesiątkę. Jedyne co można się czepić, że tak rzadko można tak wspaniale się bawić, gdy wielość różnych zobowiązań i nasza odpowiedzialność, nie pozwalają realizować jedynie przyjemności i to tylko w naszej dwuosobowej paczce. Tak. Ona i Ja. Ja i Ona. I już jest fajnie. A dodatkowo można zrobić wiele rzeczy. I tych małych i tych Wielkich, o których nie będę pisał, bo nie po to się je robi. żeby się nimi chwalić.
No więc korzystając z chwili wytchnienia pojawia się również czas na dyskusje i szukanie odpowiedzi na w zasadzie nieistotne pytania:
Po co to wszystko? Czy poza funkcją kontroli, religie coś nam dają? Czy to wszystko ma sens? Czy żyjemy w symulacji, czy jest to rzeczywistość, a jeśli jest to rzeczywistość, to jedyna z możliwych, czy tylko jedna z wielu?
Można hipotetycznie założyć co się chce. Inni będą w tym szukać dziury w całym i pojawią się kolejne pytania. Jeśli dziury w tym nie znajdą, będą się starać dalej. Bardziej. To naukowcy, myśliciele, futuryści, pisarze, prorocy, wizjonerzy. Ludzie. I może coś więcej.
Jeśli uda nam się stworzyć świadomość, co jest pewnie na wyciągnięcie ręki, wszystko się zmieni, choć pozostanie niezmienne i takie samo.
Czy ludzie w ogóle stworzyli coś nowego? Czy po prostu odkrywają coś co już jest i łączą ze sobą kolejne elementy, dodając element zrozumienia?
Póki co Generatywna Sztuczna Inteligencja nie jest w stanie stworzyć niczego nowego, po prostu bazuje na tym co widziała. A widziała o wiele więcej niż każdy z nas z osobna. Jest to fascynujące i daje niesamowite możliwości, bo na razie jesteśmy ograniczeni w percepcji tych najważniejszych spraw, które mieli na głowie nasi przodkowie. A SI może nam pomóc w tym by robić za nas różne rzeczy a nam pozostanie to co kiedyś, tak dawno, że o tym zapomnieliśmy prawie.
Możliwość:
Cieszenia się chwilą.
Chodzenie.
Podziwianie świata (uciekanie przed drapieżnikami)
Jedzenie
Miłość
Spanko
Powtórz.
Teraz do tego mamy dołożone miliony problemów, które sami stworzyliśmy. Praca, podatki, „kościółek w niedzielkę” (albo inne aktywności o porównywalnym znaczeniu), liczenie kalorii, czytanie składu produktów spożywczych, rozkłady jazdy, jakość powietrza, znajdowanie kolejnych liczb pierwszych, szukanie lekarstwa na raka, określanie własnych potrzeb i świadomości, prowadzenie diagnoz i przede wszystkim śledzenie wskaźników giełdowych, wiadomości, no i treści na portalach i w aplikacjach. Nawet wypróżnić się w spokoju nie ma kiedy, bo jak nie smartfon, to ktoś ciągle przyłazi.
I wojny.
Z tą symulacją to tez jest ciekawe, bo w zasadzie trzeba by to dokładnie zdefiniować. Co jest symulacją, a co nie. Bo nawet jeśli żyjemy w symulacji, to i tak nikt z nas nie będzie stwierdzić, że jest nierzeczywisty i dla nas jest to rzeczywista rzeczywistość w ramach przydzielonych zasobów, algorytmów i możliwości działania. Snuć można wizje wielorakie i coś mi się wydaje, że nadchodzi pora, by w wolnej chwili się tym zająć.
Tylko, że wolnej chwili brak. Może kiedyś, jak Sztuczna pomoże w tych nudniejszych i bardziej pracochłonnych zadaniach.
