#1964 – nauka

Uczymy się całe życie. Każdy to ma tołkowane od małego w szkole.

I co? I jak krew w piach…

To , wspomniane już, tołkowanie oraz sposób przekazywania wiedzy, powoduje, że z każdym dniem, tygodniem, rokiem nabieramy wstrętu i niechęci do tego procesu.

Tak, wiem, nie wszyscy i nie każda szkoła jest taka sama, ale w większości przypadków wspomnienie nauczania powoduje wizualizację sprawdzianów pisemnych, testów, wkuwania, wstydu przed klasą oraz nielicznych indywidualistów, którzy się w tym odnajdują i brylują. I na tych odwrotnych wyjątkach jest budowana reguła metodologia skutecznego nauczania i życia w społeczeństwie.

A jakby zmienić słowo __nauka__ w __zabawa__? I to nie tylko w sposób opatrzony cudzysłowami i przymrużeniem oka? (coś jak łódka bols czy inne takie). Gdybyśmy potrafili przemienić zdobywanie wiedzy i informacji w coś co jest prawdziwą przygodą? Zabawą? Można rzec – „funem”?

Z tego co wiem, „nawet stary się lubi czasem zabawić”, więc może tak dalibyśmy rade odmienić cokolwiek i przekuć zdobywanie wiedzy w proces praktycznego i teoretycznego wzbogacania życia w doświadczenia, które zostają z nami na dłużej?

Mamy XXI wiek, wchodzimy w jego drugą ćwiartkę, a większość, zarówno państwowych, jak i prywatnych metod jak za pruskiego zaboru…. ZZZZ – Zakuć Zdać Zapić (+18) Zapomnieć ….

Pomyśl zatem o sobie i spraw, żeby życie było zabawą – bo życie to ciągła nauka.

Czego dowiedziałeś się wczoraj? Czego dowiesz się dzisiaj, co sprawi, że olśnienie otworzy przed tobą widok na nowe ścieżki?

Każdego dnia mamy możliwość dołożyć cegiełkę, do tego co wiemy, możemy przebudować naszą strukturę wiedzy i zauważyć, jak bardzo można jeszcze to wszytsko ulepszyć, stosunkowo niewielkim kosztem – dostęp do wiedzy mamy przeogromny, musimy tylko do niej sięgać ciagle, nieustająco i w powtarzalny sposób!!!

Jest to podobne do sprzątania po sobie – nigdy się nie skończy, przez całe nasze życie i chwilę po…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *