#2054 – skupienie

Czasem trudno jest znaleźć prawdziwe skupienie.

Takie totalne i na dłuższy czas. Ale tak z drugiej strony – jak się skupiasz na czymś za bardzo, to zaczynasz widzieć tunelowo. Jesteś tylko ty, twój cel i przestrzeń pomiędzy wami, która ma się kurczyć w miarę rozwoju sytuacji.

I przestajesz widzieć to co się dzieje wokół ciebie. Nie wiesz i nawet i nie chcesz wiedzieć czy nie czyhają jakieś zagrożenia, jak zmienia się położenie Twoje i Twojego Celu („TfuTfuCe”) w istniejącej sytuacji czasoprzestrzenno-geopolitycznej, a co gorsza przestajesz racjonalnie myśleć i działać.

Jeśli przestrzeń i odległość do celu nie zmniejsza się, można przecież próbować rozejrzeć się dookoła i szukać innych, być może lepszych rozwiązań, może cel już się zdeaktualizował i trzeba szukać nowego?

Może droga, którą do niego podążasz nie jest optymalna?

Może jest w stanie ktoś ci pomóc, przeszkolić cię, ułatwić dodać otuchy?

I tyle dodatkowych możliwych opcji również jest w stanie spowodować, że poczujesz strach przed tym, że może nie działasz idealnie, rozproszysz się lub pójdziesz jeszcze w inną stronę.

Tak czy inaczej jesteś w dupie. Albo się poświęcisz i dążysz do celu, często po trupach, albo nic nie możesz zrealizować bo ciągle coś innego jest na celowniku.

Kręcisz korbkami w różnych kierunkach i płaszczyznach, dwoisz się i troisz, pocisz się jak świnia przy korycie, a efekt, jakby mucha w smole zrywała się do lotu.

A do tego dochodzi ciągłe wrażenie, że coś chyba idzie nie tak, nawet jeśli działasz zgodnie z planem i widać efekty. Małe, pojawiające się powoli, efekciki.

Witaj w świecie.

Witaj w świecie ADHD.

To jak kopanie dołu w piachu.

Łopatą.

Sam jeden.

Na dwa metry w głąb.

Po co?

Może to twój grób XD.

Ale kto to wie? Może na dnie będzie garnek ze złotem? Albo lampa z Dżinem (i Tonikiem)? Znacie tę historię o Dżinie i Tonnyku? Nie???

No to zaczynamy …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *