#824 – tu miał być wpis o nas

Tu miał być wpis o moich ostatnich przemyśleniach historyczno politycznych i moich obecnych wrażeniach i odczuciach. Miał być, ale go nie będzie, bo nie dojrzałem jeszcze by się tym wszystkim podzielić. Patrząc na to co się dzieje wokół, w naszym kraju, z pewnymi rzeczami lepiej się wstrzymać, bo nie wiadomo co i kiedy zostanie użyte w jakim celu. A przecież powinniśmy żyć wspierając się wzajemnie – miejsca, przestrzeni i możliwości jest dla wszystkich wystarczająco. Jedyne to czego nam brakuje to tolerancja, akceptacja różnorodności i odnalezienie wspólnego celu egzystencji.

#823 – obejrzyj się czasem

Mówią, że człowiek nie powinien żyć przeszłością a teraźniejszością i planować przyszłość. Jest to bardzo modne podejście promowane na każdym kroku i łatwo się dać na nie złapać. Nawet w bajkach mówili nam – Nie oglądaj się za siebie, bo zmienisz się w kamień. (Tak tak, to nasz Bazyliszek).

Jednak z racjonalnego i pragmatycznego punktu widzenia powinieneś się na swojej drodze zatrzymać i spojrzeć wstecz. Po pierwsze, by zobaczyć jak będzie wyglądać ewentualna droga powrotna. Po drugie czy ktoś za tobą podąża – czy powinien? Jaki masz odstęp do peletonu? a może mieliście iść razem?

Wraz z drogą będzie ci przybywać kompetencji i umiejętności, jednak odnoszenie się jedynie do tego co z przodu może przynieść wrażenie, że jest z tobą coraz gorzej, pomimo tego, że jesteś coraz lepszy.

Korzystaj więc mądrze z szansy sprawdzenia swoich obecnych możliwości, śledź postępy i popatrz wstecz. Tam też są widoki i wspomnienia, które kiedyś były teraźniejszością, a błędy które popełniałeś – niech tam zostaną, niepowielane.

#821 – THE END

Wielki Koniec. A może malutki i cichutki. Na pewne rzeczy mamy wpływ, inne mają wpływ na nas. Pamiętam, mój tato często mawia – jeśli chcesz mieć pogrzeb na którym będzie wiele młodych osób, będą tlumy – masz dwa wyjścia. Albo umrzesz młodo i będziesz mieć wielu znajomych w swoim wieku, a twoje odejście będzie biło się z oczekiwaniami ludzi, albo robiłeś w swoim życiu coś dla ludzi, coś tak ważnego i istotnego, że kolejne pokolenia mają to odciśnięte w pamięci.

Obie drogi mogą zostać wyśmiane, obie mają swoje wady i zalety, ale na pewno ta druga nie jest ścieżką na skróty i wymaga wiele pracy, myślenia, działania, analizy i zaparcia w pokonywaniu przeciwieństw. W życiu ważne jest nie tylko jak i kiedy ktoś kończy, ale jak zaczął i jak wykorzystał to co miał na swojej drodze i jak potrafił żonglować okazjami, pokusami, obowiązkami.

Ciesz się życiem i baw się nim na 120% możliwości. Wykorzystuj to co masz – zgodnie z przeznaczeniem, które jednak może zmieniać swoje definicje na przestrzeni czasu i w różnych miejscach może przybierać nowe, niezbadane formy.

Dodatkowym atutem naszego pobytu i życia, na ziemi jest to, że tak naprawdę nikt nie wie dokąd nas prowadzi ta stacja przesiadkowa, w każdym razie pobyt tutaj wykorzstaj dla naszego wspólnego dobra, bo nikt nie wie jak kiedyś odwrócą się role. A koniec? Koniec w sumie nigdy nie jest końcem. To po prostu kolejny przystanek.

#822 – bezsilność

Bezsilność ogarnia kiedy zrobiłeś co mogłeś a i tak nie wyszło jakbyś chciał. Niby masz wpływ, ale nie do końca, pozornie jedynie, a sprawy toczą się swoim torem umacniając cię w przekonaniu, że wszystko jest i tak ukartowane….

Jedyne co mogę powiedzieć, choć to marne pocieszenie to wyobraź sobie następującą historię……

Wszechmogąca istota postanowiła stworzyć coś, ot tak z potrzeby stworzenia. Bazując na swoich doświadczeniach, przemyśleniach oraz bezgranicznej mocy stworzyła wszechświat, kosmos, później ziemię i ostatni element – na swoje podobieństwo – cud po prostu – człowieka. Ta wszechmogąca istota, posiadająca bezgraniczną władzę nad wszystkim straciła jednego ze swoich zaufanych i oddanych współpracowników. Zdradził ją po prostu chcąc uniknąć dyktatury i braku możliwości decydowania o sobie. I ten oto Współpracownik – przekabacił pierwszych ludzi na swoją stronę, wprowadził ziarno niezgody, ciekawości i wrażenia, że oni też mogą coś chcieć i mieć wpływ na to co się wokół dzieje…. W końcu są stworzeni na obraz i podobieństwo Wszechistoty. No i się zaczęło.

Wszechmocna Istota czuje się bezsilna, gdyż okazało się, że nie ma mocy nad tym co stworzyła. Człowiek nie ma mocy nad niczym, bowiem zdaje mu się że jest wszechmocny jak istota, która go stworzyła na swoje podobieństwo, ale jak się okazuje ona nie jest wszechmocna, a więc i klony również. Ludzie chcą się wzajemnie przekonać, że mają rację, poniekąd tej racji nie mając, a próby przedstawienia swoich stanowisk kończą się jak zwykle – groźbami, karami, wojną, chorobami, śmiercią i zarazą.

Cóż pomyśl, co to jest bezsilność….. Skoro mając władzę nad wszystkim nie masz wpływu na ludzi to jak ludzie mogą uważać, że mają na siebie odpowiedni wpływ?

Czyżby gdzieś czegoś zabrakło? Rozumu? Pokory?

A może po prostu tolerancji i miłości? Wszyscy jedziemy na jednym wózku, ale niektórym się wydaje, że to ich wózek. Niestety.

#820 – uprzejmość

Czasem ciężko utrzymać nerwy na wodzy, szczególnie kiedy ktoś coś kombinuje i próbuje Cię oszukać. Trzeba być czujnym w takim przypadku, żeby nie dać się wciągnąć w zasadzkę. Odpuść wtedy i odegraj głupa, zawstydź oponenta, a tym samym daj mu szansę na naprawienie swojego błędu. W wielu przypadkach zadziała to na tyle skutecznie, że zrozumie swój błąd i wykorzysta szansę na naprawienie wyrządzonych szkód i natychmiastową poprawę. Jeśli dalej brnie i wciąga cię w swoje gierki – nie pozostaje cic innego jak zadziałać adekwatnie do sytuacji. Podkreślam – adekwatnie do sytuacji, tak by poczuł, że każda próba mataczenia wciągnie go w bagno, z którego jest tylko jedna droga ucieczki – na dno.

Uprzejmość, kurtuazja, gra głosem i tonem wypowiedzi mają tu kluczowe znaczenie – pozwalają sprawić wrażenie, że jesteś pewny swojej racji, kontrolujesz sytuację i masz plan na każdą ewentualność. Pamiętaj, że zawsze znajdą się jacyś „życzliwi”, którzy ochoczo opowiedzą jakim jesteś chamem i gburem, i z jaką zjadliwością walczyłeś i atakowałeś biednego oponenta. Zatem zachowanie spokoju, powagi wzbogaconej uważnością i skupieniem jest kluczowe do zmaksymalizowania efektów.

Jest to jedna z metod działania biznesowo – psychologiczno – pedagogicznego Stosuj ją tak cz esto jak to tylko konieczne.

#819 – myślnik

Czasem warto pomyśleć o tym co by było gdyby nas na tym Świecie wcale nie było. Można wyobrażać sobie różne przedziwne historie, dryfować pomiędzy wszechświatami, rozgałęzieniami czasoprzestrzeni i przeżywać wielokrotnie różne sytuacje kreując dobre i złe zakończenia. Ogranicza nas tylko własny umysł, odwaga i chęć dzielenia się tymi przemyśleniami że sobą oraz z innymi. Jedno jest pewne, bez wizji, bez spełnionych oczekiwań, nie osiągniesz stanu, w którym dusza śpiewa twoje ulubione piosenki, a rzeczywistość jest miejscem przyjaznym twoim zmysłom.

Nie daj się jednak zwariować, bo ludzie, którzy myślą zbyt wiele i zbyt wiele oczekują mają trudniej, bo spełnienie tych marzeń wiążą się z wielkim wysiłkiem, pracą, uporem i pokonywaniem wielu przeciwności.

Życie składa się z porażek, testów, wyborów, ograniczeń i wyzwań, oddzielonych od siebie przerywnikami w postaci nagród, pięknych chwil, widoków, wspomnień, spotkań.

Celebruj każdą chwilę, tak byś mógł być z siebie dumny i szczerze, przed sobą samym stwierdził, że zrobiłeś co mogłaś by być porządnym człowiekiem.

Wyobraź sobie swój własny pogrzeb. Pomyśl kto tam przyjdzie Cię pożegnać, po co, dlaczego? Co robiłeś w życiu, jak, jakim byłeś przykładem? Dla najbliższych, dla dalszych, dla tych co Cię znali, w szczególności poza fejsbókiem, bo oni to raczej nigdzie nie przyjdą. Czy to naprawdę wszystko na co cię stać? Prawdopodobnie masz jeszcze czas by zmienić wiele rzeczy, ale zacznij od siebie, pomału, krok po kroku. Na duże efekty trzeba poczekać, ale najważniejsze jest by zacząć. Szukaj wzorców, stwórz swój ideał i stawaj się nim dzień po dniu. Dla siebie i swojego świętego spokoju.

#818 – BO kata

Dzisiaj krótki wpis żeby zapamiętać układy z kijem ćwiczone w karate kyokushin. Tego typu ćwiczenia rozwijają koordynację, budują orientację przestrzenną i opóźniają demencję. Jeśli nie ćwiczysz karate, raczej ten wpis nie będzie dla ciebie zrozumiały, jeśli masz pytania bądź jesteś ciekawy – pisz – wszystko wyjaśnię

Kihon bo kata sono ichi:

Na schemacie taikyoku kata.

Przy obrocie: cięcie na oi, cięcie gyaku i pchnięcie gyaku.

Xion kata:

W lewo: zenkutsu dachi, cięcie oi, pchnięcie oi, ściągnięcie nogi do hidari kokutsu, blok pionowy kijem, prawa ręka na górze.

Analogicznie i symetrycznie w prawo. Kończymy lewa ręka na górze

Obrót w lewo:

Zenktusu dachi, blok gedan bo, lewa ręka kciuk do góry, blok jodan bo, cięcie gyaku, pchnięcie gyaku. Krok do przodu. W sumie mają być 4 powtórzenia.

Cofamy się 3 kroki – na każdym zenkutsu dachi cięcie gyaku, pchnięcie gyaku.

Na koniec powtórka z początku kata:

W lewo: zenkutsu dachi, cięcie oi, pchnięcie oi, ściągnięcie nogi do hidari kokutsu, blok pionowy kijem, prawa ręka na górze.

Analogicznie i symetrycznie w prawo. Kończymy lewa ręka na górze

Powrót do shizen tai.

#817 – marzenia po raz „pińcetny”

Marzenia można podzielić na wiele grup, według różnych kryteriów i poziomów.

Najprostsze to spełnione i niespełnione, spełnione możemy podzielić na satysfakcjonujące, rozczarowujące i nijakie. Rozczarowujące na mało ekscytujące, wstydliwe i takie na które wydaliśmy zbyt wiele w stosunku do efektów….

Posiadanie marzeń jest kluczowe dla naszej egzystencji i poczucia szczęścia. Spełnianie ich pozwala nam utrzymać wysoką motywację i chęć dalszego działania, jednak bodźce, których dostarczają oraz poziom ekscytacji, który pojawia się tuż przed spełnieniem powoduje, że w pewnym momencie nasza odporność na radość rośnie i możemy poczuć się przygnieceni.

Dlatego konieczna jest refleksja, odpoczynek i odpowiednie dozowanie pozytywnych odczuć. Jeśli zbyt wcześnie sięgniesz za wysoko, uda ci się osiągnąć dużo więcej niż planowałeś i przyjdzie ci to z łatwością, nie docenisz wagi drogi, która cie do tego miejsca zaprowadziła. Nie znaczy to, że masz specjalnie iść pod górkę, czy dokładać sobie jakichś sztucznych utrudnień, ale powinieneś urealniać swoje marzenia w stosunku do potrzeb i możliwości, którymi dysponujesz. Z drugiej strony – cel, którego nigdy nie osiągniesz i będziesz tyrał i harował po 16 godzin na dobę, tracąc przy tym rodzinę, przyjaciół i znajomych jest tylko destrukcją prowadzącą cię tam gdzie nikt nie chce się dostać.

Tak czy inaczej, pamiętaj, że to co już masz – jest marzeniem wielu innych ludzi, którzy nie mają takich luksusów. Myśl o tym zawsze, kiedy ogarną cię czarne myśli i zwątpienie w celowość egzystencji. Życie jest piękne, a ty jednym z wielu cudów.

#816 – kiedyś

Wiele rzeczy można zrobić kiedyś. Inne można zrobić niedługo. Jeszcze inne może robisz właśnie teraz. Pytanie, których rzeczy nie zrobisz nigdy? Można sobie gdybać i oszukiwać, że można odkładać coś na później. W pewnym zakresie, kiedy masz 20 czy 30 lat, może nawet ma to sens. Ale kiedy przekraczasz pewną granicę, wszystko zaczyna wyglądać trochę inaczej i warto się nad tym szybciej zastanowić i odhaczać na swojej liście niespełnione marzenia. Jedni nazywają to dojrzałością inni kryzysem wieku średniego, a jeszcze inni brakiem odpowiedzialności. Czy stać cię na to, żeby nie spełnić swoich najskrytszych pragnień? Jeśli tak właśnie jest, to spisz wszystko to, z czego świadomie rezygnujesz i opisz swoje motywy nie podejmowania konkretnych działań, po prostu po to by później nie narzekać, że pozbawiłeś się właśnie tego co wydawało ci się ważne. To twoje życie, twoje wybory i twoje priorytety, zatem jesteś odpowiedzialny za podejmowanie najtrafniejszych decyzji z własnego punktu widzenia. Pytanie, które powinieneś sobie zadać na każdym etapie, jest takie:

Czy będę sobie w stanie wytłumaczyć aktualnie kierujące mną kryteria podejmowanych przeze mnie wyborów i czy zrobiłem wszystko na co mnie teraz stać by być szczęśliwym, zadowolonym i spełnionym, tu, teraz i KIEDYŚ.

Pytanie czy KIEDYŚ nadejdzie? Czy ty go w ogóle doczekasz?

#815 – bunt

Kiedy idzie nowe czuję niepokój. Zmiany często kojarzą się z buntem, powstaniem czegoś nowego, pokazania jakie to stare było nieefektywne, brzydkie, powstają pomysły by to zniszczyć, zrównać z ziemią i postawić nowe, dobre, nieskończenie perfekcyjne. Tak było dawno, było to normalne, wszyscy się z tym oswoili i zaakceptowali taki stan rzeczy. Jednak czasy się zmieniły i nastała era buntu budującego. Trzeba szukać zmian i ulepszeń, ale dzięki nowym możliwościom wymiany i przetwarzania informacji powinniśmy łączyć to co nowe z tym co stare. Stąd właśnie pojawiła się konwergenacja technologiczna i hybrydyzacja rozwiązań. W wielu przypadkach to niszczycielskie nowe, samo w sobie nie jest optymalnie lepsze od starego, a dopieru po przeanalizowaniu wszystkich cech i dodaniu jeszcze kilku możliwych opcji okazuje się, że nowo powstały, zmutowany wynik naszej pracy nabiera kształtów o jakie warto się starać. Sęk w tym, że bardzo wiążemy się z naszym dzieckiem, wynalazkiem, tworem i ciężko nam pozwolić mu rozwijać się adekwtanie do potrzeb. Staramy się uchronić je przed środowiskiem, budując klosz broniący kluczowe cechy przed ewolucją. Kiedy nie bedziemy pozwalać na ewolucję – wspierając ją nieustannie i aktywnie, przyjdzie coś co rewolucyjnie wywróci wszystko do góry nogami.

Rozglądaj się zatem bacznie, szukaj nowinek i niezwłocznie staraj się je wykorzystywać zgodnie z celami, które będziesz mieć za kilka dni. Bo te co masz teraz mogą być już nieaktualne i nawet o tym nie wiesz.