#039 – NLP

Cześć i czołem. Dzisiaj krótki wpis, bo nie chcę marnować waszego cennego czasu. Kilkanaście lat temu, przez przypadek wpadła mi w rękę książka „NLP. Wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego” – Autorzy: O’Connor Joseph, Seymour John. Ta książka odmieniła moje życie. Mogę otwarcie powiedzieć, że pozwoliła mi rozszerzyć percepcję mojej rzeczywistości i otworzyła we mnie nowe pokłady … Czytaj dalej „#039 – NLP”

Cześć i czołem.

Dzisiaj krótki wpis, bo nie chcę marnować waszego cennego czasu. Kilkanaście lat temu, przez przypadek wpadła mi w rękę książka „NLP. Wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego” – Autorzy: O’Connor Joseph, Seymour John. Ta książka odmieniła moje życie. Mogę otwarcie powiedzieć, że pozwoliła mi rozszerzyć percepcję mojej rzeczywistości i otworzyła we mnie nowe pokłady ukrytej przede mną energii, możliwości i chęci życia. Dzisiaj NLP różnie się kojarzy (Wikipedia), są na ten temat różne dziwne opinie, ale według mnie – z każdego źródła można coś dla siebie wziąć i wykorzystywać w dobrej wierze – dla dobra innych i siebie.

Zatem jeśli masz trochę czasu – zachęcam do lektury.

#038 – Tu Baza, Tu Baza…

Dzisiaj miałem ciężki dzień. Albo nie miałem. To bez znaczenia. Bo to tylko moje odczucia i subiektywny sposób na odbiór rzeczywistości. W sumie mogę powiedzieć, ze od 24h minęło dokładnie 24h wypełnione różnymi zdarzeniami, w których w jakiś sposób brałem udział. W jedne się angażowałem bardziej, w inne mniej. Natomiast jedno jest pewne –  to … Czytaj dalej „#038 – Tu Baza, Tu Baza…”

Dzisiaj miałem ciężki dzień. Albo nie miałem. To bez znaczenia. Bo to tylko moje odczucia i subiektywny sposób na odbiór rzeczywistości. W sumie mogę powiedzieć, ze od 24h minęło dokładnie 24h wypełnione różnymi zdarzeniami, w których w jakiś sposób brałem udział. W jedne się angażowałem bardziej, w inne mniej. Natomiast jedno jest pewne –  to co się przez ten dzień stało to się stało – na pewne rzeczy miałem wpływ – na inne raczej mniejszy, albo wcale. W innych zaś, byłem jedynie obserwatorem.

Pewnych rzeczy nie musiałem robić wcale, ale podjąłem taką decyzję, analizując ich możliwe wpływy na moje przyszło życie (krótko i długo terminowe) oraz prawdopodobieństwo ich skutków.

W każdym razie – dzień mogę uznać za udany – po raz pierwszy od dłuższego czasu dałem radę oderwać mój wewnętrzny awatar od myślenia o pewnych zdarzeniach jako o problemach. To trudne zadanie, bo wymaga uświadomienia sobie (przypomnienia), ze to nie dane zdarzenia wywołują w nas konkretne emocje, stres, strach, radość, lecz to jest projekcja rzeczywistości w naszym umyśle. Zatem otwórz oczy szerzej. Myśl jaśniej, zrób coś czego nie lubisz choćby po to by sobie przypomnieć, że tego nie lubisz. Podjąłeś wyzwanie, daj sobie zastrzyk pozytywnej energii i wykonaj kolejny krok i jeszcze jeden. To jest Twoje życie. Jutro kolejny dzień…

#037 – Jak zmieniać ludzi

Jak zmieniać ludzi Jakiś czas temu byłem na szkoleniu dotyczącym wyborów i zatrzymania się na chwilę. Zwrócono uwagę na kilka ważnych aspektów, jednym z nich jest taka piramida – piramida zmian Diltsa. Jak na mój gust coś w tym jest. Jeśli chcemy zmienić kogoś musimy zadziałać na jego przekonania  – jeśli się uda je zmodyfikować … Czytaj dalej „#037 – Jak zmieniać ludzi”

Jak zmieniać ludzi

Jakiś czas temu byłem na szkoleniu dotyczącym wyborów i zatrzymania się na chwilę. Zwrócono uwagę na kilka ważnych aspektów, jednym z nich jest taka piramida – piramida zmian Diltsa. Jak na mój gust coś w tym jest.

piramida

Jeśli chcemy zmienić kogoś musimy zadziałać na jego przekonania  – jeśli się uda je zmodyfikować jest szansa na zmianę. Działanie na stany, umiejętności, zachowania i środowisko – również pozwoli tę zmianę zrobić, jednak tego typu działania będą nietrwałe i niestabilne. Zatem działamy na przekonania – trzeba przeprogramować filtry kreujące rzeczywistość w naszych głowach.

Mówiąc wprost  – aby wpłynąć trwale na kogoś i go zmienić – należy lecieć od góry do dołu tej piramidy. Oczywiście nie każdy poziom można zmienić, a na pewno zmiany muszą być zaakceptowane przez osobę, na którą działamy. Nawet na siebie.

Nie trzeba oczywiście zmieniać wszystkiego, ale warstwa wyższa determinuje i określa poziomy poniżej. Jeśli poziomy są niespójne – zmiany będą nietrwałe.

Szukam teraz zmiany i sposobu możliwości wpływania na przekonania. Jeśli do tego dojdę będę u celu tego etapu mojej podróży

#036 – Miłość

Dzisiaj fragment mojej niewydanej jeszcze książki, czyli wypociny sprzed dwóch lat…. Miłość   Pojęcie „miłość” jest trudne do jednoznacznej interpretacji. Zarówno posługiwali się nim filozofowie greccy, kościół i wielu innych. Ja myślę o tym wciąż – co to jest. Po co to komu? Czy pomaga, czy przeszkadza. Daje energię czy ją zabiera? I pytanie kolejne … Czytaj dalej „#036 – Miłość”

Dzisiaj fragment mojej niewydanej jeszcze książki, czyli wypociny sprzed dwóch lat….

Miłość

 

Pojęcie „miłość” jest trudne do jednoznacznej interpretacji. Zarówno posługiwali się nim filozofowie greccy, kościół i wielu innych.

Ja myślę o tym wciąż – co to jest. Po co to komu? Czy pomaga, czy przeszkadza. Daje energię czy ją zabiera? I pytanie kolejne – czy jest taka sama cały czas?

Na pewno każdy ma w sobie trochę inny zestaw pytań i trochę inny zestaw możliwych odpowiedzi. Pewnie każdy z tych zestawów zmienia się również w czasie. Najważniejsze, moim zdaniem, mieć bufor miłości – worek bez dna, gdzie możesz wrzucić i pielęgnować własne wspomnienia. Wspomnienia owe, odświeżane i kolorowane własną wyobraźnią pozwolą Ci przetrwać trudne chwile, które nastąpią. Nastąpią na pewno. Ważne jednak niesłychanie, by do wora bufora wkładać maksymalnie dużo, gdyż w kryzysie będziesz mógł napawać się historią stworzoną przez Twój umysł.

Gorzej mają Ci, którzy takiego worka nie mają. Jedni nie mają bo nie chcą lub nie mają co do niego wrzucić. Inni mają ten worek po prostu dziurawy – wspomnienia uciekają bezpowrotnie – i to jest bardzo straszna rzecz, jeszcze bardziej straszniejsza dla osób z otoczenia takiego człowieka. Może się zdarzyć, że nagle jesteś dla niego kimś obcym, bo worek z waszymi wspomnieniami u niego jest pusty. Co wtedy? Jeszcze nie wiem, ale wierzę, że znajdę sposób a by taki worek ponownie napełnić – ta książka też jest próbą naprawienia świata. Mojego Świata.

Są ludzie, którzy mogą się obejść bez miłości. Ja nie. To nałóg dla mnie. Niestety jak każdy nałóg ma również skutki uboczne. Właściwie to skutków ubocznych jest pewnie więcej niż zalet (choć niewątpliwie zalety są bardziej wartościowe). Tak się właśnie zastanawiam (mając oczywiście kaca) i zadaję sobie pytanie czy ja na pewno jestem normalny – w sensie szukając sobie na siłę zmartwień i problemów, których nie ma. Znaczy się są, ale jedynie w mojej głowie. Głowie, która potrzebuje mieć wiele zadań do przetwarzania. Najciekawsze w tym momencie jest to, w jaki sposób można by wrzucić odpowiedni program do tego biologicznego komputerka, tak by wykorzystać ten potencjał. Szkoda marnować i tracić czas na nałogi, gdyż wtedy mózg, pracujący na najwyższych obrotach musi niestety walczyć z trucizną i trudnościami sztucznie wytworzonymi poprzez chorą i niekontrolowaną wyobraźnię.

Pisząc te chore wersety staram się skierować przepływ myśli na odpowiednie tory – które umożliwią materializację pozytywnej energii w sposób niosący ze sobą szczęście dla mnie i innych. Widzę teraz, że najważniejsze jest się otworzyć na nowe możliwości, wykorzystać je i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Analiza, dystans oraz spokój pozwalają rozszerzyć horyzont własny jak i osób, które chcemy do czegoś przekonać. Ważne jest przy tym dać im szanse aby Twój pomysł i zamiary zostały „odkryte” przez nich i potraktowane jak własne. Porzuć zbędne pragnienia, które nie przyniosą Ci długoterminowych rezultatów. Skieruj energię realizację tych akcji, które pomogą Ci osiągnąć naprawdę ważne cele. Cele, które sprawią, że będziesz lepszy, szczęśliwszy i będziesz mógł pomoc innym.

Teraz kolejne zadanie przede mną – poradzić sobie z własną wizją miłości sprzed lat, zmodyfikować ją, uaktualnić, wzmocnić i zapisać w swoim umyśle. Trzeba tu uważać, gdyż wokół nas jest wiele „wirusów” i przeszkód, które te definicje mogą zmodyfikować w umyśle i spowodować, że będą przekłamane. Najważniejsza jest pielęgnacja i podtrzymanie własnych, DOBRYCH przekonań w umyśle. Należy w tym przypadku stworzyć swoją własną „BAZĘ ANTYWIRUSOWĄ” i często skanować swoje myśli i przekonania aby były wolne od złych wpływów. Człowiek jest istotą, którą bardzo łatwo zmanipulować, nieświadomie może stać się kimś innym niż miał w założeniach. Ważne jest teraz jak widzę, spisywać swoje myśli i uczucia, aby móc do nich wrócić po jakimś czasie – miesiącu, roku, latach. Jako przykłady zamieszczę tutaj kilka odniesień do własnej przeszłości. Jest to dla mnie osobiście, bardzo fascynujące – pozwala odtworzyć stan umysłu w danej chwili, czyli umożliwia swoistą podróż w czasie. Podróż, która pozwala porównać się siebie z kiedyś z sobą teraz i pozwala realnie ocenić jak bardzo możemy się zmienić w czasie – i jak możemy wyewoluować w przyszłości.

Drugim ważnym elementem jest sprawdzenie czy nasze przekonania i odczucia pozostają stałe w czasie – czy się zmieniają. Można na podstawie kilku zdań sprawdzić dokąd zmierzamy i czy wirus nie dotknął naszych zasobów rozumowych.

Najważniejsza nauka jaką wyciągam z nauk Musashi Miyamoto:

  1. Do not let yourself be guided by the feeling of love
  2. Nie pozwól by Twoje życie było podporządkowane uczuciu miłości

Choć trudno niezmiernie się z tym zgodzić jest to najprawdziwsza prawda. Widzę to po sobie. Wiele przepłakanych nocy, złych, zazdrosnych myśli i wyobrażeń. Miłość powinna uzupełniać pozostałe aktywności życiowe i powodować, że życie jest piękne, miłe i wzniosłe. Musisz znaleźć swoją wewnętrzną siłę aby znaleźć BALANS i DYSTANS do siebie i innych. Pisał o tym Musashi, mówi mi to moja żona. Ja im wierzę. Kiedy nie będziesz tego pragnął ponad wszystko i odpuścisz – miłość sama przyjdzie. Miłość ma Ci w życiu pomóc i wznieść je o poziom wyżej.

Oczywiście, tak jak pisałem – zachowaj balans – nie unikaj miłości i rób to co dla niej ważne, a ona odpłaci Ci w dwójnasób. Odda to co włożyłeś i doda nagrodę od siebie.

WNIOSEK:

Zachowaj BALANS i nie przytłaczaj innych – zostaw im trochę przestrzeni życiowej

AKCJA:

Znajdź pasję i wprowadź ją w życie – nie przesadzaj – znajdź balans i określ cele, daj też znaleźć czas i pasję partnerowi. Odwdzięczy się na pewno

NP.

Karate Kyokushin – 2 razy w tygodniu

LUB

Taniec towarzyski – 1 raz w tygodniu

LUB

Cokolwiek lubisz robić, sprawia Ci to przyjemność ….

MÓJ CEL aby mieć aktywność i pasję /wpisz sam/:

 

 

 

 

Jeśli zachowasz balans i dasz sobie i partnerowi trochę luzu – wszystko samo się ułoży – pod warunkiem, że to ten partner i macie podobne oczekiwania od związku, życia i partnerstwa samego w sobie. Pamiętaj, że związek to UMOWA, a uczucie to rzecz ulotna i chwilowa. Aby nie wygasło musisz o nie dbać, podsycać je. Czasem się będzie tlić, czasem będzie płonąć. Potrzebuje paliwa, powietrza (przestrzeni) i temperatury.

Skoro związek to jakaś tam UMOWA to podstawą, żeby się jej trzymać jest jej znajomość. A o tym w kolejnym rozdziale.

#035 – Wnioski

Pierwsze Wnioski Już 34 wpisy jak do tej pory. Cóż mogę powiedzieć? Wydaje mi się, że nawyk pisania został wszczepiony. Czuję się z tym całkiem dobrze. Na chwilę obecną mogę się ocenić dosyć subiektywnie – muszę popracować nad stylem, zawartością merytoryczną tematów oraz sposobem przygotowania wpisów. Praktycznie wszystkie z nich powstawały dosyć spontanicznie, w biegu, … Czytaj dalej „#035 – Wnioski”

Pierwsze Wnioski

Już 34 wpisy jak do tej pory. Cóż mogę powiedzieć? Wydaje mi się, że nawyk pisania został wszczepiony. Czuję się z tym całkiem dobrze. Na chwilę obecną mogę się ocenić dosyć subiektywnie – muszę popracować nad stylem, zawartością merytoryczną tematów oraz sposobem przygotowania wpisów.

Praktycznie wszystkie z nich powstawały dosyć spontanicznie, w biegu, bez głębszych poprawek stylistycznych, formalnych i innych. Muszę popracować też nad listą tematów do przygotowań oraz być może częstotliwością wpisów, aby uzyskać lepszy efekt.

Na chwilę obecną mam trochę planów na ten rok (nie mylić z Postanowieniami Noworocznymi), o których zacznę pisać pamiętniki – coś w formie dziennika, poradnika, sprawozdania. Jak się zaczęło, co i po co, do czego zmierzamy, jak idą postępy, no i na koniec tej części – jak się udało plan zrealizować…

Trzymajcie Kciuki… Jutro pierwszy dzień reszty mojego życia. Nie pora spocząć na laurach – tym bardziej, że Życie Jest Co Dzień To Piękniejsze.

Ps. I waszego też.

#034 – Ciastko

Dziś odpowiedź na pytanie nurtujące nas od jakiegoś czasu: „Jak mieć ciastko i zjeść ciastko?” Mamy ciastko. Chcemy je zjeść i żeby nam zostało. Co zrobić? Bierzemy się do roboty, pracujemy, planujemy, kombinujemy, analizujemy, pracujemy, działamy, odpoczywamy, planujemy jeszcze raz. I w końcu mamy: Zjadamy jedno ciastko. Delektujemy się nim. Powoli. Ostrożnie. Łapczywie. Jak tam … Czytaj dalej „#034 – Ciastko”

Dziś odpowiedź na pytanie nurtujące nas od jakiegoś czasu:

„Jak mieć ciastko i zjeść ciastko?”

ciastko3

Mamy ciastko. Chcemy je zjeść i żeby nam zostało. Co zrobić? Bierzemy się do roboty, pracujemy, planujemy, kombinujemy, analizujemy, pracujemy, działamy, odpoczywamy, planujemy jeszcze raz.

I w końcu mamy:

ciastko2

Zjadamy jedno ciastko. Delektujemy się nim. Powoli. Ostrożnie. Łapczywie. Jak tam sobie chcesz….

Zostaje nam:

ciastko1

Happy end.

Uwaga!!! każde ciastko należy spożyć przed końcem terminu przydatności, więc tego ostatniego nie ma co trzymać za długo.

#033 – Bądź Królem Dżungli

Bądź Swoim Własnym Królem We Własnej Dżungli. Wiadomo – mam ograniczenia w swoim życiu – pewnych rzeczy nie przeskoczysz – cóż takie życie. Ale tam gdzie jest Twoja dżungla – rządź się jak chcesz i staraj się ułożyć ją tak aby Tobie służyła. Pamiętaj, że jeśli Twoja osobista dżungla Ci nie odpowiada – powinieneś coś … Czytaj dalej „#033 – Bądź Królem Dżungli”

lew

Bądź Swoim Własnym Królem We Własnej Dżungli.

Wiadomo – mam ograniczenia w swoim życiu – pewnych rzeczy nie przeskoczysz – cóż takie życie. Ale tam gdzie jest Twoja dżungla – rządź się jak chcesz i staraj się ułożyć ją tak aby Tobie służyła.

Pamiętaj, że jeśli Twoja osobista dżungla Ci nie odpowiada – powinieneś coś z tym zrobić – najgorsze co może być dla Ciebie to męczyć się ze samym sobą i narzekać. NARZEKAĆ / MARUDZIĆ / ZGANIAĆ NA INNYCH.

Rób co trzeba, później rób co możesz – a efekty przyjdą. Takie czy inne 🙂 bądź aktywny a nie pasywny – kreuj własną przyszłość i rzeczywistość.

 

 

#032 – Obudź w sobie dziecko

Nie możesz być w 100% poważny – obudź w sobie dziecko. Bądź ciekawy świata i kreatywny. Kreatywny – to znaczy łącz to co już wiesz i znasz – w nowe formy. Szukaj analogii, upraszczaj i staraj się bardziej. Oczywiście jak to zwykle bywa – nie za bardzo – bo nie wyjdzie, jak zwykle to bywa. … Czytaj dalej „#032 – Obudź w sobie dziecko”

Nie możesz być w 100% poważny – obudź w sobie dziecko. Bądź ciekawy świata i kreatywny. Kreatywny – to znaczy łącz to co już wiesz i znasz – w nowe formy. Szukaj analogii, upraszczaj i staraj się bardziej. Oczywiście jak to zwykle bywa – nie za bardzo – bo nie wyjdzie, jak zwykle to bywa.

Czasem zrób coś inaczej – niż inni, postaraj się wyjść poza ramy, poza utarte standardy – tam gdzie można i nie spowoduje to „DISASTERA”.

malowanka

 

 

 

#031 – Schody

W życiu zawsze staniesz przed schodami. Czasem będą mniejsze, czasem większe. Czasem będą w dół, ale w większości przypadków będzie pod górkę. Za każdym z pozornych szczytów – będą kolejne schody – wybieraj raczej te pod górkę – bo to one prowadzą na szczyt. A te mało uczęszczane, zazwyczaj prowadzą do najciekawszych miejsc i dają … Czytaj dalej „#031 – Schody”

schody

W życiu zawsze staniesz przed schodami. Czasem będą mniejsze, czasem większe. Czasem będą w dół, ale w większości przypadków będzie pod górkę. Za każdym z pozornych szczytów – będą kolejne schody – wybieraj raczej te pod górkę – bo to one prowadzą na szczyt. A te mało uczęszczane, zazwyczaj prowadzą do najciekawszych miejsc i dają najwięcej ekstremalnych wrażeń.

Delektuj się samym wchodzeniem, każdym pojedynczym schodkiem. Bo po każdej platformie będzie następna i następna – kolejne ważne punkty w Twoim życiu. A jak już dojdziesz na sam szczyt? Co dalej? To już koniec…. Więc nie ma się co spieszyć za bardzo a na ostatnią platformę musisz wejść sam z poczuciem tryumfu, radości i nadziei….

A więc dzisiaj przed Tobą kolejny krok…

Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku

Lao-tzu, chiński filozof

#030 – Znowu w życiu mi nie wyszło….

Pamiętacie odcinek #004 – Cykle dobra i zła? Pogadałem sobie, pogadałem i do widzenia. A co kiedy jest właśnie źle? Coś nie wyszło? Co wtedy? Dajmy na to Twój dzień i rezultaty wyglądają tak: Musisz zaakceptować swoje uczucia, odczucia i stan rzeczy – TO WAŻNE – emocje opadną…. Musisz uświadomić sobie i przypomnieć, że to … Czytaj dalej „#030 – Znowu w życiu mi nie wyszło….”

Pamiętacie odcinek #004 – Cykle dobra i zła? Pogadałem sobie, pogadałem i do widzenia.

A co kiedy jest właśnie źle? Coś nie wyszło? Co wtedy?

Dajmy na to Twój dzień i rezultaty wyglądają tak:

punkt_widzenia03

  1. Musisz zaakceptować swoje uczucia, odczucia i stan rzeczy – TO WAŻNE – emocje opadną….
  2. Musisz uświadomić sobie i przypomnieć, że to co jest w punkcie 1. to tylko Twoje odczucia odbierane przez Twoje filtry (o tym będziemy jeszcze mówić nie raz, ale nie teraz….)
  3. Zmień filtry, użyj bardziej obiektywnego lub subiektywnego filtru, zmień perspektywę – prawdopodobnie z Twoje go śmietnika może wyjść już trochę lepszy obraz (autentyk):

punkt_widzenia02

4. Już jest lepiej. Teraz przeanalizuj, co się stanie z upływem czasu… Jak to mówią czas leczy rany (oczywiście nie wszystkie, ale Ciiiiii…, czasem z czasem może być gorzej 🙂 )

Jest pewna szansa (mała, ale jest 🙂 ), że po jakimś czasie Twój śmietnik będzie wyglądać tak:
punkt_widzenia01Wszystkie zdjęcia zrobione na wybrzeżu Gwinei w Conakry, podczas mojej Pierwszej Pielgrzymki Na Czarny Ląd …. :-). Kiedyś Wam o tym napiszę (mam gdzieś zapiski z moich krótkich podróży – to był skok poza strefę komfortu…..).
W każdym razie – może być gorzej, lepiej, inaczej. Może Ci się zdaje, ze to katastrofa. Może rzeczywiście tak jest. Dla kogoś jest to katastrofa. Być może dla Ciebie. Ale przecież jakoś trzeba dalej żyć. Znajdź POZYTYWY  jakieś na pewno są – ciężko o tym pisać, czyjeś odczucia mogą być urażone, ale np. miałeś stłuczkę? Nie ma ofiar, jest OK. Straciłeś pracę – trudne, bardzo trudne, ale masz szansę na taką samą lub lepszą, być może gdzieś indziej – w nowym otoczeniu (wiem nie pocieszam).

To trudne sprawy. Jeśli znajdziesz choć jeden pozytyw, jesteś już na prostej, bo mózg działa tak, że znajduje potwierdzenie tego o czym myślisz (analogicznie jak do przysłowia „Nieszczęścia chodzą parami” – tylko dla pozytywów). Poszukaj przykładów innych ludzi (znanych, mniej znanych, Twoich znajomych) – jak oni dali sobie radę w podobnej sytuacji (oczywiście za przykłady bierz tylko te pozytywne 😉 ).

Wyłącz telewizor, nie słuchaj wiadomości i  nastrój się POZYTYWNIE. Życie jest piękne – piękne są tylko chwile, są ulotne i przez to takie ciekawe.

Kto wie co przyniesie jutro? A może jutra nie będzie?

Dzisiejszy dzień był SUPER!!!!! Nic dodać nic ująć.